Moje trzy grosze o erpegach w 2008

Niezły rok wybrałem sobie na szefowanie polterowemu erpegowemu działowi ogólnemu. Polskiemu rynkowi erpegowemu niemal się w międzyczasie zmarło. WFRP wstrzymane przez hecę na zachodzie,DnD 3 stoi, a WoD chciałby wyjść, ale jakoś nie może. Zapowiedzi wydawniczych też było sporo, ale nie doczekaliśmy się niczego.

W kategorii największe pozytywne zaskoczenie minionego roku, bez kłopotu wygrywa u mnie almanach Ignacego Trzewiczka – Graj z głową. W starym stylu, rodem z najlepszych numerów czasopisma Portal. Fajnie powspominać tamte klimaty, a jeszcze fajniej, że kilka z trików tekstu mógłbym z marszu zastosować na swoich sesjach. Dla mnie bomba, a i użytkownicy poltera wystawiają mu wysoką notę (obecnie 8.19 przy 4.62 dla Graj twardo).

Chwilkę musiałem się zastanowić, by wymienić największy zawód, jaki przyniósł mi dwa tysiące ósmy. W rodzime gry jakoś intensywniej nie grałem, na nic nowego strasznie się nie napalałem, dolar stał nisko – mało było problemów dla erpegowca, który znał angielski. Ostatecznie decyduję się wyróżnić tutaj Megakonkurs RPG. Byłem dość przywiązany do tej inicjatywy, więc naprawdę przykro patrzeć, jak się zmarnowała. Nemezis było napisane, ilustracje do podręcznika załatwione… Skoro organizatorowi nie starczyło kasy, żeby go wydać, to czemu nie pomyślano o wydaniu w PDF?

Jeżeli chodzi o erpegowe odkrycie, to ze swojej strony wskazuję paluchem grę In a Wicked Age Vincenta Bakera. Przebojem wkroczyła w moje osobiste erpegowe top trzy i wygląda na to, że zostanie tam na dłużej. Ktoś nie przyszedł na sesję, a nie chcemy grać w planszówkę? Nikt nie ma przygotowanego scenariusza? Odpowiedzią jest IAWA. Po szerszy opis odsyłam do mojej polterowej recenzji.

Na koniec tego skromnego podsumowania 2008 wymienię mój prywatny mały wkład w życie fandomu – rozkręcenie konwentowej inicjatywy promującej nowe i innowacyjne erpegi – Orient Expressu. Byliśmy na kilku konwentach i na kilku pewnie jeszcze będziemy. W tym miejscu wielkie dzięki ode mnie dla wszystkich współorganizujących i prowadzących oraz pozdrowienia dla uczestników sesji.

A 2009? Ja czekam na wszystkie zapowiedziane premiery, a także na te, które w chwili obecnej są jeszcze tajemnicą (np. niepolska gra, którą wyda Portal – patrz wpis Ignacego w podsumowaniu Borejki – ale nie tylko). Nie pomylę się pewnie wiele prorokując, że ten rok będzie dla polskiego RPG lepszy niż poprzedni. Czego Wam i sobie życzę.

Ten tekst ukazał się pierwotnie na blogu Borejki we wpisie „Co sądzi „branża RPG” o roku 2008?”. Zerknijcie okiem, ja polecam jeszcze wpisy Enca i ja-prozaca.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

punkt K

growy blog kaduceusza

Leniwy Gracz

RPG blog

qendi.wordpress.com/

Kalejdoskop RPGowy Qendiego

SOS WekTa

słowa obrazy storytelling

Heavy Runs Light

Run Fast & Don't Think Limits

Graeme Davis

History - Mythology - Folklore - Fantasy - Games

Meblościanka pełna gier

Tak wiele gier, a tak mało czasu

krokodyl z oczami na szypułkach

RPG, bitewniaki, wszystko inne

Laboratorium Fabularne

Blog eksperymentów erpegowych

Lisia nora

Zlewnio-odsiewnia pomysłów?

jedź, BAW SIĘ!

Trochę inny blog podróżniczy Brewy

Kłopoty w Breywick

Tarapaty i przypadki Krwiożerczych Pogromców Wrogów

iPad Notebook

iPad Tips, Thoughts & Apps by Justin S. Kahn www.kahnlawfirm.com

%d blogerów lubi to: