COD: Black Ops – pierwsze wrażenia

Pograłem trochę w pecetowego Black Ops. Utknąłem w okopach w Wietnamie, bo mimo średnio-niskich ustawień gra się trochę tnie. Bawiłem się ustaiwniami, bawiłem, aż wkońcu ustawiłem wszystko na maks w 1680×1050 i co? Żadnej różnicy w płynności gry. Nic, zero, nul.

Ogólnie moim zdaniem gra ma do niczego tempo – jest trochę za bardzo chaotyczna. Się gra i momenty są, ale szczerze mówiąc lepiej wspominam singla z World at War. Jedyne, co zrobiło na mnie naprawdę duże wrażenie to wygląd twarzy – np. Doktor Clarke wygląda fenomenalnie. No, zmiany w narracji są też zdecydowanie na plus. Doszedłem za połowę, jutro zobaczymy co tam dalej.

Advertisements
Otagowane , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

punkt K

growy blog kaduceusza

Leniwy Gracz

RPG blog

qendi.wordpress.com/

Kalejdoskop RPGowy Qendiego

SOS WekTa

słowa obrazy storytelling

Heavy Runs Light

Run Fast & Don't Think Limits

Graeme Davis

History - Mythology - Folklore - Fantasy - Games

Meblościanka pełna gier

Tak wiele gier, a tak mało czasu

krokodyl z oczami na szypułkach

gry fabularne, bitewniaki, wszystko inne

Laboratorium Fabularne

Blog eksperymentów erpegowych

Lisia nora

Zlewnio-odsiewnia pomysłów?

jedź, BAW SIĘ!

Trochę inny blog podróżniczy Brewy

Kłopoty w Breywick

Tarapaty i przypadki Krwiożerczych Pogromców Wrogów

iPad Notebook

iPad Tips, Thoughts & Apps by Justin S. Kahn www.kahnlawfirm.com

%d blogerów lubi to: