Assassin’s Creed – dwa słowa o (zakończeniu)

[spoiler alert] Wczoraj przeszedłem, pardon, przemęczyłem pierwszego Asasyna. Końcówka mnie zażenowała jak nie wiem co:
– trzy/cztery razy była ta sama walka („hej, rzućmy na niego tuzin kolesi w ciężkich zbrojach”) – z irytacji oszukiwałem i ostatniego bossa zabiłem uciekając przed nim i rzucając nożykami
– kminy a’la Dan Brown – smuteczek -_-‚
– nie mogłem wbić długopisu w oko doktorka, na co się czaiłem gdzieś od połowy gry.

Trochę mnie udobruchała scenka po napisach, ale ogólnie co za irytująca gra. Niemniej jednak, w dwójkę z chęcią zagram :-)

Advertisements
Otagowane ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

punkt K

growy blog kaduceusza

Leniwy Gracz

RPG blog

qendi.wordpress.com/

Kalejdoskop RPGowy Qendiego

SOS WekTa

słowa obrazy storytelling

Heavy Runs Light

Run Fast & Don't Think Limits

Graeme Davis

History - Mythology - Folklore - Fantasy - Games

Meblościanka pełna gier

Tak wiele gier, a tak mało czasu

krokodyl z oczami na szypułkach

gry fabularne, bitewniaki, wszystko inne

Laboratorium Fabularne

Blog eksperymentów erpegowych

Lisia nora

Zlewnio-odsiewnia pomysłów?

jedź, BAW SIĘ!

Trochę inny blog podróżniczy Brewy

Kłopoty w Breywick

Tarapaty i przypadki Krwiożerczych Pogromców Wrogów

iPad Notebook

iPad Tips, Thoughts & Apps by Justin S. Kahn www.kahnlawfirm.com

%d blogerów lubi to: