Rdzeń 16:1

Wczoraj w składzie Fedor, viagrom, Andrzej i ja siedliśmy do pierwszej sesji w Rdzeniu 16. Oczywiście na początek dwie godziny spędziliśmy na ustalaniu szczegółów dotyczących świata, mechaniki i postaci. Potem jednak udało się zagrać skromną, wprowadzającą sesję. Z której napisałem ten wielgachny raport.


Mechanika

Na początek dwa słowa o wprowadzonych zmianach mechanicznych. Ja zapamiętałem trzy. Pierwsza jest najmniej inwazyjna i zaproponował ją Tomek. Jeżeli postać ma Wyczyn, który w danej sytuacji pasuje do innej profesji, niż ta, do której jest przypisany, to wydając punkt Dopalacza można sprawić, że jednorazowo ten Wyczyn działa i z tą druga profesją. Jest to inny wariant użycia [kolor].

Druga zmiana jest bardziej znacząca i wyniknęła ze spostrzeżenia Fedora. We Wstędze 3 za profesje bierzesz karty. Karty domyślnie są średnie. Oznacza to ni mniej ni więcej tylko to, że im większa masz profesję, tym więcej wylosujesz czarnych kart (a więc negatywnych). Dlatego wprowadziliśmy następującą modyfikację – gdy rozpatrujesz karty, odkrywasz je po jednej i tylko od Ciebie zależy, czy chcesz odsłonić wszystkie, czy nie. Działa to także w przypadku, gdy nie masz profesji i ciągniesz jedną słaba kartę. Możesz ją odkryć lub nie. Twój wybór.

Sprawia to także, że bardzo ważny jest wybór atrybutów. Jeżeli masz dodatni atrybut, to on zawsze gra dla Ciebie i czasami możesz nawet nie odkrywać kart. Jeżeli masz negatywny atrybut, to zawsze, nawet gdy wykonujesz test prosty walczysz ze swoją słabością. Co jest całkiem spoko. (Zwłaszcza, że po tworzeniu postaci atrybuty możesz zmieniać tylko i wyłącznie za pomocą wszepów.) Gracze min-maxowali (Łukasz: -3, +1, +3), grali spokojnie (Tomek: -1, +1, +1) lub bardzo spokojnie (Andrzej: 0, 0, +1) także mamy praktycznie pełne spektrum i sprawdzimy jak to wychodzi w praniu.

Wreszcie trzecia zmiana – jeżeli w teście pokonasz przeciwnika i masz jeszcze wolne kości/karty, to możesz dalej je turlać/odsłaniać. Każdy kolejny sukces to kolejny hit. Zwiększa to śmiertelność mechaniki, ale sprawia, że nadmiarowe kości (przynajmniej w walce) nie marnują się.


Świat

Ustaliliśmy m.in. następujące rzeczy:
– skoki tunelami podprzestrzennymi oparte są o jakieś warp gates, żeby uniknąć efektów relatywistycznych. Tego typu hard sci-fi nas w tym settingu nie interesuje.
– podobnie dostępne są generatory grawitacji
– SPR (Siły Porzadkowe Rdzenia) nadzorują działanie Gildii Łowców. Każdy może wyznaczyć nagrodę za czyjąś głowę, ale jest ona legalna dopiero po zatwierdzeniu przez SPR
– dane przeskakują między układami na specjalnych statkach kosmicznych – serwerach, których zadaniem jest wykonywanie skoków w te i wewte przez bramy skoków podprzestrzennych; istnieje system komunikatorów kwantowych, pozwalający komunikować się natychmiastowo, ale takie sposoby komunikacji są bardzo drogie i zazwyczaj zarezerwowane dla elit i SPR.
– wirtual Nowego Ceres był ukształtowany w klimatach fantasy

Pierwsze sesje toczą się w układzie Nowe Ceres. To układ bliski Rdzeniowi – jedynie jeden dwutygodniowy skok podprzestrzenny – dodatkowo ten, w którym rozgrywała się pamiętna Bitwa o Rdzeń 16 a zatem zaśmiecony szczątkami statków floty Frontu Humanizmu sprzed kilkudziesięciu lat. Wiele wraków ma nadal aktywne lub półaktywne automatyczne systemy obronne i czeka na splądrowanie.

Nowe Ceres słynie też z tego, że przed zbudowanie Rdzenia 16 kilkadziesiąt lat temu miejsce to słynęło z kwitnącej turystyki religijnej. Do dziś pamięta się o szlaku dwunastu klasztorów – odwiedzanym przez pielgrzymów z okolicznych układów zespole dwunastu asteroid umieszczonych nieopodal bramy do skoków podprzestrzennych. Tyle tylko że w miejscu dawnego kultu religijnego znajdują się teraz instalacje wojskowe strzegące bramy.

Główna planeta Nowego Ceres to gazowy gigant. W jej błękitno-niebieskiej atmosferze orbitują liczne stacje, w tym farmy osneotyczne. Zamieszkane są też niektóre księżyce, a na orbicie znajduje się więcej niż jedna stacja orbitalna.


Postacie graczy

Postacie Tomka (viagroma) i Andrzeja (sorrybossa, he he :P), mieliśmy stworzone wcześniej.

BM (1)

Tomek gra koleżką o ksywce Black Monkey. To hacker i do tego bardzo dobry. Pochodzi z odległego od Rdzenia układu Atena 4. Układ ten był kilkadziesiąt lat temu sercem rebelii przeciwko systemowi farm osneotycznych. Znani jako Autonomiści, naukowcy z Ateny 4 nadal mają pewną ilość niezależnych statków kosmicznych, z których najbardziej znany nosi nazwę Sokrates, ale ich rodzinna planeta została pokonana przez SPR i Flote Międzygalaktyczną i obecnie normalnie oddaje trybut.

Black Monkey jest poszukiwany (m.in. za włam do komputerów Pentarchii) i dlatego ukrywa się. Zostanie członkiem Gildii Łowców jest dla niego szansą, by uzyskać immunitet, ale póki co jest tylko wsparciem dla Desmonda Cobena – starszego, bardziej doświadczonego łowcy. Póki nie upolują razem jednego z poszukiwanych, musi się go trzymać. I unikać przesadnej ekspozycji w strumieniach informacji.

Black Monkey ma ze sobą małpę, która zwie się Monkey Jr. Nikt nie zdaje sobie z tego sprawy, ale zwierzak jest magazynem danych dostępnym tylko dla swojego właściciela. To nie do końca legalne.

Motion-Gray-1-ZK6CY2KKC4-1280x800

Desmond Coben dorobił się już ksywy (“Desdero”), co znaczy, że jest w miarę znanym Łowcą. Facet ma mglistą przeszłość. Urodził się najprawdopodobniej na Stacji Tycho – słynnym, choć dziś ( czasach resocjalizacji przez zwyczajne pranie mózgu i programy TV) nieco zapomnianym więzieniu dla szczególnie groźnych przestępców. Nie dość, że udało mu się przeżyć Tycho, to potem został tam strażnikiem, dalej pracownikiem Pentakontery (biura Pentarchii do spraw incydentów osnowy) – ewaluatorem – a kiedy jako ewaluator wykrył kreta w samych SPR (facet nie był nawet świadomy, że w snach przekazuje wiedzę Frontowi Humanizmu).

Desmond ma jeszcze jeden problem – facet nie śni normalnie. Jego sny są sztampowe i bardzo często powtarzają się. Dlaczego? Tego jeszcze nie wie. Rozwiązanie tej tajemnicy kryje się w jego przeszłości.

Desmond do układu Nowego Ceres przybył… prywatnie. Jego konikiem jest kolekcjonowanie artefaktów, relikwii i innych specjalnych przedmiotów. Ponieważ ma na koncie już kilku zbiegów, to ma dość kasy, by moc sobie na nie pozwolić. W Nowym Ceres szczególnie interesują go relikwie znane jako Czarny Kamień. Te wyroby ze specjalnego meteoru miały sławę przedmiotów pozwalających uleczyć cyberpsychozę. W znalezieniu jednego z takich artefaktów (a nie jego zwyczajnej podróby) miał mu pomóc inny łowca, miejscowy imieniem Itan Koul.

Itan-Koul

Itan Koul był specjalnym dzieciakiem. Był Śniącym i to do tego tak potężnym, że układ zainwestował w jego wszczepkę domózgową, budując specjalny model tylko po to, by przedłużyć jego życie w wirtalu. Większość dzieci, których umysły budują wirtuale nie jest świadomych. Część uzyskuje pewną świadomość i to z nimi pracują Nurkowie i Władcy Snów. Itan był najlepszym Sniącym. Był tak dobry, że zdał sobie sprawę, że wirtual to nie jest prawdziwy, jedyny świat. Zaczął przebudzać innych Śniących, uświadamiać ich, że są tylko narzędziami zamkniętymi w klatce. Władcy Snów wyrzucili go za to z wirtuala i podczas procesu przystosowania do normalnego życia zblokowali jego wszczepkę tak, by nigdy nie mógł wchodzić do wirtuala. Itan szuka sposobu, by zdjąć tę blokadę, ale do tego potrzeba mnóstwa pieniędzy.

Dzieciak nie poddał się, tak jak wielu jemu podobnych, którzy po wypluciu z dzieciństwa w wirtualu stali się praktycznie zombie. Zaczął kombinować. Został fixerem, facetem od załatwiania rzeczy. Zajmował się wszystkim, łącznie z handlem narkotykami. Ale nie dał się złamać. Wyciągnął nawet z nałogu swoją siostrę. W końcu uznał, że drogą do szybkiego wzbogacenia się jest kariera jako Łowca. Razem ze swoim mentorem, Hektorem Boonem, załatwili niejakiego Jake’a Pliskema – ex-gladiatora, faceta znanego z tego, ze ściągał długi równie skutecznie co brutalnie.

Nagrodę za głowę Pliskema ustanowił Almond Dust. To dość ważna persona w układzie Nowego Ceres. Facet był bioprogramistą, tak bogatym, że mógł sobie pozwolić na zakup całego księżyca i wysiedlenie z niego całej lokalnej populacji. Jako członek elity żyje już ponad sto lat. Wszyscy znają go jako tego, który współpracował z Pentarchią podczas ostatniej Wojny. Ludzie mówią, że rola jego programów w Bitwie o Rdzeń 16 była nie do przecenienia. Nic dziwnego, ze ludzie powszechnie nim gardzą.

Akcja z Pliskemem, mimo iż wywindowała Koula do grona Łowców, to skończyła się fatalnie dla jego mentora. Hektor dał się złapać i zabić w wirtualu, do którego jego partner, Itan, nie mógł wejść z racji blokady jego wszczepki. Koul wykorzystał jednak fakt, że Pliskem skupił się na ataku w wirtualu. Poszukiwany krył się w zatłoczonej dzielnicy biedoty – Itan podburzył ich przeciwko przestępcy i tłum faktycznie rozerwał faceta. Młody łowca musiał dostarczyć dokumentację, że to on był agitatorem i nagranie z całej akcji można było oglądać w strumieniu danych Gildii Łowców. Automatycznie uczyniło go to znanym, także poza jego rodzinnym układem.

To wszystko obmyśliliśmy w ramach prepu, także po samej ilości tekstu widzicie, że zajęło to ze dwie godziny. Albo nawet trochę więcej.


Wydarzenia – setup i przybycie na stację

Coben i Black Monkey trafiają do układu Nowego Ceres dzień przed tym, zanim rozpęta się piekło. Statek transportowy, którym lecą, przez najbliższe dwa dni będzie hamował po wyjściu ze skoku, a następnie trafi do stacji orbitalnej na głównej planecie układu.

Sesję zaczęliśmy od przekazania przeze mnie pewnych faktów. W pierwszej scenie sesji Coben i BM komunikują się (normalnym komunikatorem, nie w wirtualu) z Koulem w celu uzgodnienia spotkania.

Zanim to będzie miało miejsce, Nowe Ceres zmieniło się w prawdziwy burdel. Front Humanizmu zaatakował Segment 11 – miejscową farmę osneotyczną odpowiedzialną za wirtual planety. W wirtualu tym pierwsze skrzypce grał młody śniący – Mały Jeremy Denny. Dzieciak miał olbrzymie umiejętności (może nawet większe niż kiedyś Koul), przez biedotę (a nawet przez żyjących poza społeczeństwem Neochrześcijan) uważany był za współczesnego boga – mesjasza. Pracowało z nim aż trzech Władców Snów, co nie zdarza się normalnie. Atak Frontu miał na celu porwanie dzieciaka. I udał się.

Wraz z gwałtownym odłączeniem wirtuala, kolapsem, ogromne rzesze ludzi, którzy akurat nie mieli aktywnych zabezpieczeń (a więc przede wszystkim biedoty) usmażyły się lub zmieniły w warzywa. SPR podejmuje gwałtowne, acz chaotyczne działania mające na celu pochwycenie porywaczy i odzyskanie dzieciaka, ale na razie bez rezultatu. Ukłąd natychmiast zamknięto – nikt nie ma prawa się z niego wydostać, przynajmniej w najbliższych dniach. Sytuacja jest napięta – Nowe Ceres to ważny punkt na trasie transferu towarów z Rdzenia do dalszych układów, nie może pozostać zamknięty zbyt długo.

Za żywe dziecko SPR wyznaczyły nagrodę 2 miliony kredytów. Zadanie oflagowali jako aktywne zarówno Desdero i BM jak Koul. W trakcie transmisji ustalają, że będą pracować razem. Koul wnosi ze swojej strony wiedzę o Nowym Ceres, Black Monkey swoje informatyczne sztuczki i infromacje o tym, że liderem akcji Frontu jest sam Filozof. Filozof to znana persona we Froncie za jego głowę również jest nagroda – 750k kredytów.

Rozpoczęcie sesji miało strukturę swobodnej pogadanki. Na początek każdy wykonał po jednym teście. Black Monkey testował dwie rzeczy. Najpierw wydarzenie z przeszłości – tuż po tym jak ich transportowec wszedł w przestrzeń układu Nowe Ceres czarny hacker wszedł do jego wirtuala, by odnaleźć słynne cudowne dziecko (ta scena działa się w retrospekcji, jeszcze przed kolapsem). Udało się (dostał 1 kośc więzi z dziciakiem), ale czarna dama sprawiła, że były negatywne efekty uboczne – cudownemu dziecku nie spodobała się tak gwałtowna ingerencja w jego wirtual, jego podejście do BM można teraz określić jako niechętne.

Drugi test BM odnosił się już do teraźniejszości. Transportowiec (na którym akurat w tym kursie była garstka podróżnych i duża ilość towaru) dokuje do stacji przesiadkowej (znanej jako Stacja Ikar). BM wie, że jest poszukiwany w wielu układach i nie ma zamiaru ryzykować. Hackuje układy zabezpieczenia stacji tak, żeby pozostać niewidocznym – kamery odwracają się od niego. Test się udaje, a w dodatku wypada pozytywna dama – BM zna tego typu układy zabezpieczeń – od teraz do każdego testu związanego z nimi dostaje +1 kość.

Towarzyszący BM Desdero obserwuje otoczenie cały czas skanując w poszukiwaniu odchyleń od standardu. Ma ku temu odpowiednia aparaturę – sprzęt odziedziczony jeszcze z czasów, gdy był ewaluatorem w Pentakonterze. Wszyscy są zdenerwowani, bo wiedza już, co się stało w układzie. Ale jedna osoba się wyróżnia – jest nieludzko opanowana i spokojna. Później ten osobnik zniknie z naszych radarów w wyniku zamieszania.

Itan, który czekał na orbitalnej, testował czy uda mu się zauważyć, że coś jest nie tak. Pasażerowie kosmicznej kolei wysiadają do głównej hali. Transportowiec jest skonstruowany jak pociąg – segmentowo – zwinął się w kółko pozwalając podłączyć się tubom-windom ze stacji. Zbiegają się one w centrum głównej hali, otacza je krąg punktów kontroli celnych. Wszędzie pełno telebimów, niektóre szumią, gdyż ich strumienie danych nie działają, inne pokazują reklamy firm dostarczających oprogramowanie chroniące przed kolapsem. Ktoś w wyniku obecnych wydarzeń zarabia fortunę. Wirtual niby już stoi z powrotem, ale trudno powiedzieć, by był stabilny.

Itan nie skupia się jednak na tym – jego uwagę przyciąga zbiegowisko w głównej hali – jedną z pasażerek kolei (choć podróżującą w podłączonym do kolejki własnym statku wewnątrzukładowym) była słynna pilotka, ex-gwiazda “Wyścigu Śmierci” – Judy Spencer. Itan zna wielu ludzi na stacji, zna ich schematy zachowania i dostrzega, że coś tu nie gra. Po jednym wyłuskuje z tłumu wyrówniajace się osoby – to zamachowcy. Jest ich czwórka a ich celem jest najwyraźniej Judy. Przekazuje te informacje pozostałym łowcom.


Wydarzenia – nieudany zamach

Desdero zaczyna sie przedzierać ku zamachowcom, ale BM miesza się z tłumem. W potencjalnym ataku hacker widzi szansę, by przejść niepostrzeżenie prze kontrolę celną. Itan nie lubi się wdawać w rozgrywki siłowe – wyglądem kozaka maskuje fakt, że jego ciało wciąż nie poradziło sobie z hackiem wszczepu.

Desdero dopada pierwszego z zamachowców – obezwładnia go. Facet nie ma bomby. Rusza ku następnemu pierwszego pozstawiając pobitym wśród tłumu. Z początku nie wybucha panika. Obok Judy pojawia się jej kompanion podróży, dotychczas niezauważony – to kolejny łowca nagród i to bardzo znany: Edgar „Kruk” Heisenberg. Wygląda na to, że towarzyszył Judy przez cały czas, ale nie oflagował ani Filozofa ani małego Jeremy’ego Denny’ego jako celów. Wokół Kruka stale krążą dwie kamery nagrywające materiał do jego show.

Co dzieje się dalej:
– Desdero dopada zamachowca z bombą i zdaje sobie sprawę, że bomba nie jest śmiertelna – to raczej mocny impuls elektromagnetyczny, który ogłusza ludzi i otumania sprzęty elektroniczne i wszczepy.
– Pobity przez Desdero zamachowiec próbuje uciekać. Black Monkey hackuje jedną z kamer Kruka, ale w efekcie kruk zdaje sobie sprawę z zagrożenia dla Judy. Wyciąga jeden ze swoich trademarkowych rewolwerów i wali na postrach. TERAZ wybucha panika.
– Na marginesie dodam, że celem dla zhackowanej kamery było śledzenie uciekającego zamachowca. Nie udaje się to, facet czmych gdzieś w zakamarki stacji.
– Desdero wdaje się w walkę z tłumem i zamachowcem z bombą el-mag. Wygrywa, mimo iż drugi z zamachowców próbuje zaatakować go nożem. Spycha biednego bombermana przez barierkę windy i upada na niego na dole, tuż obok włazu do transportowca. Z góry zamachowiec z nożem pokazuje mu znak podrzynania gardła. Bomberman jest nieprzytomny.
– Na górze panikę próbuje opanować Itan – krzyczy na ludzi ze stacji, których zna i wskazuje na jednego z zamachowców. SPR łapie go.
– Black Monkey korzystając z zamieszania przedostaje się przez punkt celny.

Następnie mamy dwie sceny przesłuchania. Zanim dotrą posiłki ludzie SPR zajmują się schwytanym zamachowcem. Zaciągają go centrum kontroli stacji, gdzieś nad halą przylotów. Itan jest z nimi – powołuje się na swoje prawa Łowcy. Ma tylko chwilę, ale jego umiejętność manipulowania ludźmi jest niezrównana. Przekonuje schwytanego, że jeżeli nie wyjawi mu kluczowych informacji gliny zakatują go na śmierć. Przerażony facecik pokazuje, że ma ze sobą fizyczny czip z danymi. W zamian za obietnicę ochrony przekazuje go niepostrzeżenie Itanowi.

Itan wie, że ten facet nie ma szans. Zauważa, że gość nie ma wszczepki namózgowej – a zatem zapewne należy do neochrześcijan (a przy okazji bomba el-mag nie zrobiłaby mu większej krzywdy). SPR nienawidzi neochrześcijan jak psów. Zakatują go.

Mimo to nasz bohater próbuje przekupić sierżanta SPR, do pozostawienia schwytanego na chwilę sam na sam ze sobą, bez glin. W teście wypadają… negatywny jopek i negatywne efekty uboczne. Jasne jest, co się za chwile stanie – pochwycony wyrywa się i próbuje ucieczki (negatywny ruch), a sierżant odruchowo wyciąga spluwę i zabija go na miejscu (negatywna dama). Jego trud skończony.

Tymczasem na dole, w szybie windy, Desmond “Desdero” Coben przeszukuje schwytanego i poturbowanego bombermana. Zabiera mu drogocenna bransoletę, zauważa tatuaż z nieznanym mu geometrzycznym kształtem, a także zwraca uwagę na fakt, że facet miał ekranowaną wszczepkę pilota – gdyby wsiadł do pociągu-transportowca i miałby odpowiednie kody dostępu mógłby przejąć nad nim kontrolę. Desdero zapla peta i czeka na przybycie glin. Pracownikowi transportowca, który wychodzi zza rogu, puszcza tylko mordercze spojrzenie czym zmusza go do wycofania się w strachu.

Black Monkey obserwuje Judy. Widzi, że kilku gliniarzy zajeło się jej ochroną – drobne korzyści z bycia megagwiazdą. W międzyczasie inni gliniarze zabierają ze sobą Kruka – nie miał oflagowanego zadania, więc będzie miał przewalone za użycie broni na stacji.

BM próbuje przekonać gliny, by dopuściły go do Judy. Psuje test, ale nie zostaje aresztowany, bo Judy mówi, że go zna i ręczy za niego. To nie jest prawda, więc pojawia się pytanie – dlaczego go ochroniła? BM wycofuje się i dołącza do Itana ewakuującego się zmiejsca feralnego przesłuchania.

Trzy minuty od pierwszego wystrzału w hali przylotów jest prawie pusto. Na miejscu zjawia się specjalny oddział SPR. To prawdziwe kozaki – ze wszczepami itd. Desdero odnotowuje ich czas na swoim starodawnym, mechanicznym zegarku – jest nieźle. Przekazuje schwytanego bombermana w ręce dwóch spec opsów i wyjeżdza na góre, gdzie już czeka ich dowódca – komendant Dave Eon.

Komendant jest człowiekiem z dojściami. Widać, że szybko przeszukuje sieć i odnajduje informacje na temat Desdero. Ich charakter wskazuje, że ma dostęp do informacji z komunkatorów kwantowych. Desdero zgadza się udostępnić glinom zapisany w mózgu obraz sytuacji. Dodatkowo podrzuca im informację – najprawdopodobniej Frontem dowodził Filozof. Komendant obiecuje zrewanżować się w przyszłości przysługą za przysługę. Puszczają Desdero wolno, ale dodatkowo dają mu kody na bezpośrednie połączenie z komendantem.

(Śmieszna anegdotka jest taka, że Andrzej zrozumiał imię komendanta jako Dei Villain. Uznaliśmy, że to był jego pseudonim sportowy, kiedy był jeszcze e-sportowcem.)


Wydarzenia – rozkodowywanie i dalsze plany

Tymczasem BM i Itan trafiają do knajpy w głębszej części stacji. Rozmawiają o czipie z danymi – okazuje się być zakodowany. Naradzają się jak najlepiej go złamać, a Itan Koul oświadcza, ze załatwi do tego odpowiedni sprzęt.

Desdero idąc po stacji w kierunku ich kafejki natrafia na stoisko z mapkami i innymi suwenirami ze Stacji Ikar. Stoisko stoi opuszczone – nie wiadomo co robi jego właściciel, może zginął w kolapsie wirtuala? Sam asortyment jest też dość nietypowy – analogowe dane? To jakiś znak inności Nowego Ceres – w końcu, jak wspomina Desdero, układ ten słynął kiedyś (przed zbudowaniem Rdzenia 16 i wprowadzeniem porządku Pentarchii) z mechanicznych i innych precjozów. To martwe stoisko jest w pewnym sensie samo w sobie umierającą pamiątką z tamtych czasów.

Z kolei Black Monkey nie daje rady rozkodować danych z czipu, ale (pozytywny jopek) robi ich kopie w swojej głowie. Zasadniczo nie potrzebuje już chipa.

Itan Koul zabiera dwójkę przyjezdnych do swojej kryjówki na stacji. To pomieszczenie 3x3x3m, w którym jest jakiś materac, prysznic i kibelek. Przynosi też trochę sprzętu od China – swojego znajomego chińczyka ze stacji (“Tylko nie zepsujcie za bardzo, sprzeda się jako powystawowe.”) Niestety test jest nieudany – sprzęt nie pomoże zbytnio w rozkodowaniu danych z chipa.

Łowcy zastanawiają się co robić, by uzyskać moc obliczeniową do złamania szyfru. Black Monkey myśli o włamie do czyichś farm osneotycznych. Itan Kioul oponuje – to tylko kwestia pociągnięcia za odpowiednie sznurki i uzyskania przysługi. Myslenie hackera vs myślenie fixera.

W teście przysług, jaki wykonuje Fedor daję mu do wyboru trzy cechy – tajność, szybkość i moc obliczeniową. Wybiera dwie pierwsze. Test wychodzi idealnie i dane udaje się rozkodować.

Co na nich?
– kody dostępowe do transportowca (prawdopodobnie nadal aktywne) – do pilotażu i do grodzi w części magazynowej
– lokalizacje trzech miejsc – Stacji Ikar, jakiegoś nieokreślonego miejsca w przestrzeni, oraz… katedry z Czarnego Kamienia (gdzie, jak wie Itan, znajduje się teraz ośrodek badań nad cybertechnologią SPR)
– twarze wszystkich czterech zamachowców. W jednym z nich (tym od noża i grożenia) Itan rozpoznaje Dereka – dawniej górnika, pasera czarnego kamienia. Kazałem za to Fedorowi zapłacić twardą waluta jednego punktu Dopalacza, było to niestandardowe użycie, a’la punkt FATE.
– dane były bardzo dobrze zakodowane i to jest także pewnego rodzaju wskazówką – operacja była pieczołowicie zaplanowana i chroniona kogoś z dużymi zasobami
– dodatkowo (tutaj trochę przegiąłem, to powinno wynikać z pozytywnego króla, jak już) BM rozkodowuje resztkowe dane na temat miejsca gdzie nastąpił transfer – dane zgrała osoba, która była w wirtualu na niewielki czas przed kolapsem,a potem odpowiedniem czytnikiem przeniosła je na kartę.

Dodatkowo Black Monkey tak przeprogramuje interfejsy kryjówki Itana by ta była zupełnie niewidoczna dla programów szpiegujących.

Postacie naradzają się. Co dalej? Pomysły są następujące:
– [Itan] kontakt z Judy Sparrow i pozyskanie jej statku dla potrzeb łowców
– [Itan, Desdero] odnalezienie czarnorynkowych medyków, którzy musieli zająć się młodym Jeremym Dennym po jego ekstrakcji z farmy
– [BM] Odnalezienie Nurków, którzy pracowali z mJD – któryś z nich musiał być dojściem do dzieciaka
– [BM] sprawdzenie wirtuala w poszukiwaniu śladów
– [Desdero] udanie się na miejsce zbrodni


Wrażenia

To była krótka sesja, ale otwarła nam dużo potencjalnych wątków do zbadania. Wyszła okej, chłopakom się podobała. W bardzo dużej części była wyimprowizowana z pomysłów, które podrzucali podczas sesji.

Brakowało mi na niej trochę specyfiki świata. Miejsca i bohaterowie były jak na razie ciut zbyt randowomowo sci-fi, ale spróbuję nad tym popracować na następnych sesjach. Pomysłów mam kilka, powinno być okej.

W tle przewinąłem postać Stinga (Kruka), odegrałem go jako trochę wnerwiającego i skupionego na sobie showmana, co pasowało (moim zdaniem :P) do relacji jaka zarysowali na poprzednim wprowadzącym spotkaniu Sting i Andrzej (pierwszy stworzył postać ekstrawertyka, drugi zamkniętego w sobie profesjonalisty).

Mechanika póki co działała okej, incydentów osnowy nie zanotowano. Ciąg dalszy jakoś za tydzień.

Relacja z sesji oczami postaci viagroma [BM]:

Na stację Ikar, korzystając z zamieszania wywołanego przez nieznanych spiskowców, udało mi się przedostać niepostrzeżenie. Może i nie pomogłem swemu nadzorcy – Desmondowi powstrzymać zamachowów, ale on w takich sytuacjach świetnie radzi sobie sam. A że jego bohaterski wyczyn został doceniony przez Boskiego Zbrodniarza, tym lepiej że mnie przy tym nie było (to komendant SPR!). Małpa vs. SPR 1:0.

Spostrzegła mnie za to Judy Sparrow. Chciałem z nią zagadać ale otaczała ją grupka samców z SPR. Ratowanie damy z opresji zamieniło się w ratowanie błazna przez damę. Ok, nie czuje się dobrze w towarzystwie Czarnych Szmat. Małpa vs. SPR 1:1. Mam nadzieję że następnym razem pójdzie mi lepiej, nie tyle z SPR, co z piękną Sparrow ;) [+1 kość Więzi ze Sparrow] Tyle że to Itan Cole zgłosił się na ochotnika by załatwiać z nią sprawę transportu, cholera :/ 

Itan to miejscowy fixer, no wiecie – potrzebujesz czegoś, on wie jak to zdobyć. Potrzebowałem kryjówki? On mi ją załatwił, ja ją „przemeblowałem” i nie ma takiej możliwości, by SPR nas namierzyło ! 2:1 dla Małpy. Itan skombinował też wystarczającą moc obliczeniową abym mógł rozszyfrować pozyskaną wcześniej przez niego kartę spiskowców [Nowy Wyczyn: Złamałem kody Spiskowców ze stacji Ikar]. Wiemy już gdzie spiskowcy się spotkali i z kim są powiązani. Mamy kody do statku transportowego, którym można by opuścić układ oraz koordynaty do doków Ikara, bazy wojskowej w Czarnej Katedrze na Meteorze oraz do miejsca którego nie obejmują oficjalne mapy. Teraz dowiemy się co łączy te miejsca, czy mają Jeremiego i czy sto za tym wszystkim Filozof.

Reklamy
Otagowane

3 thoughts on “Rdzeń 16:1

  1. kaduceusz pisze:

    Przed sesją dyskutowaliśmy też następujące rozwiązanie mechaniczne:

    Po wymyśleniu profesji na pierwszej sesji:
    – śledzimy to czy dane profesje były na sesji używane
    – kiedy dana profesja po raz pierwszy wchodzi do gry mamy do pierwszego jej testu bunus +1k20
    – już po pierwszej sesji widać, że niektóre profesje były nieużywane
    – po takiej sesji można odznaczyć taką profesję jakby była używana, obniżyć o jeden i dokupić sobie za free jakąś inną, ale na niższym poziomie
    – albo można jej nie odznaczać i zostawić bez zmian na następną sesje
    – jeżeli na tej sesji zostanie użyta po raz pierwszy, to nadal z bonusem, ale kość większym (+2k20)
    Haczyk jest jeden – musicie wymyślić waszej postaci dlaczego wcześniej nie używała tego skilla (a więc uzasadnić to fabularnie, a więc rozbudować postać. profit!).

    Super pomysł, niestety, nikt o tym nie pamiętał :P

  2. kaduceusz pisze:

    Dodałem raport Viagroma.

  3. Gorath pisze:

    Ciekawa przygoda – rzeczywiście wydaje się krótka, dotyczące jednej sceny i jej konsekwencji, natomiast z drugiej strony wpis wyszedł duży. No i wydarzeń też było sporo.

    Wydaje mi się, że popłynęliście w kierunku drużyny indywidualistów – dużo samotnych akcji, mało współpracy. Nie jest to nic złego, ale rzeczywiście potrafi rozciągnąć sesję.

    Świat we wprowadzeniu wydawał mi się bardziej odjechany, a tutaj mi się mocno kojarzy z EP, niewiele czuć różnic.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

punkt K

growy blog kaduceusza

Leniwy Gracz

RPG blog

qendi.wordpress.com/

Kalejdoskop RPGowy Qendiego

SOS WekTa

słowa obrazy storytelling

Heavy Runs Light

Run Fast & Don't Think Limits

Graeme Davis

History - Mythology - Folklore - Fantasy - Games

Meblościanka pełna gier

Tak wiele gier, a tak mało czasu

krokodyl z oczami na szypułkach

RPG, bitewniaki, wszystko inne

Laboratorium Fabularne

Blog eksperymentów erpegowych

Lisia nora

Zlewnio-odsiewnia pomysłów?

jedź, BAW SIĘ!

Trochę inny blog podróżniczy Brewy

Kłopoty w Breywick

Tarapaty i przypadki Krwiożerczych Pogromców Wrogów

iPad Notebook

iPad Tips, Thoughts & Apps by Justin S. Kahn www.kahnlawfirm.com

GameDev

Pomysły, efekty i wszystko, co wiąże się z moimi hobby.

%d blogerów lubi to: