Zapiski z Odludzia: odcinek siódmy – wąwóz śmierci

w którym sesja gadżetowa okazuje się trudnym orzechem do zgryzienia.

Odludzie to moja kampania prowadzona na Wstędze 4, z pustkowiem, tajemnicami, odrobinką westernu i sporą dawką fantasy.

No dobrze, zapowiadałem to już ze dwa wpisy, oto dzieje się. Sesja gadżetowa. A dokładnie to taka, w której daję graczom – Tomkowi i Andrzejowi pregenerowane postacie, które już spotkali w kampanii, i pozwalam im odkryć część planów Iceworma.

BG:

  • Nakun – twardy przywódca bandy awanturników na usługach Iceworma
  • Radoban – potężny osiłek, który lubi przypalać zioło

Nakun, Radoban, Creetight

BNi:

  • Creetight – ten najcwańszy z bandy Nakuna
  • Agrel – strażnik świątyni Wyroczni, rozkazujący szkieletom

Sesja 7

+Tomasz Pudło w tradycyjnej roli

+Andrzej Siwek Nacoon

+Tomasz Sokoluk Radoban/Critide

 

Na początku sesji dostaliśmy po karcie gotowej postaci, do tego wcześniej spotkanej jako BN, Andrzej mądrego Nakuna, a ja osiłka Radobana. Kadu grał cwanego Critide’a. Zgodnie z wolą szeryfa Eyesworma wyruszyliśmy by wyrwać liczowemu kurhanowi potężny artefakt. Szeryf dał nam mapę niezwykle szczegółową, a zarazem czytelną dla każdego. Sama w sobie była „artefaktem”, który może posłużyć nie tylko odnalezieniu skarbu, ale zyskaniu dogodnych punktów obserwacyjnych czy nawet przyczółków przed ewentualnym atakiem na Ostatnią Oazę.

Droga do kurhanu prowadziła dołem przez wąwóz lub górą, ale na końcu tej drogi czekało coś o czy mapa wspomina jako „niebezpieczeństwo”. Nakun wybrał wąwóz, gdzie zgodnie z przestrogą należało podążać „po śladach”. Szybko okazało się że nie jesteśmy sami. Drogą ku kurhanowi podążał orszak zakapturzonych postaci otoczonych szkieletorami. Widok przeraził Radobana i Critide’a i odstąpili od dalszej misji. Nakun samotnie podążył za tajemniczymi pielgrzymami. Na gości czekał już Agrel, sługa tego miejsca. Z krótkiej rozmowy pomiędzy Agrelem, a jednookim przybyszem okazało się, że przywiódł do leża Licza „niegodnych”, jak nazywał tych ludzi z prowadzonego przez szkielety orszaku. Nakun usłyszał też o związku Billa Zabuza z Liczem. Bandyta prawdopodobnie służy nieumarłemu.

Jednooki zawrócił i natrafił na czających się na niego u wejścia do wąwozu Radobana i Critide’a. Zasadzka zakończyła się fiaskiem, a Radoban nakrył się piaskiem. Ranny Crtitide próbował uciekać na darowanym bykoniu, ale sumienie zawróciło go z powrotem ku drużynie.

Na miejscu zjawił się też Nakun, ale za późno by uratować Radobana. Critide próbował przekonać Nakuna do zawrócenia, jednak przywódca drużyny nie miał zamiaru zostawić to miejsce nie zbadawszy go wpierw. Drużyna rozdzieliła się na zawsze i każdy odszedł w inną stronę. Nakun samotnie musiał zmierzyć się ze szkieletorami, ale dzięki sprytnemu i brawurowemu planowi poradził sobie zdumiewająco dobrze. Wyposażony jedynie w linę zaczepioną o skałę, zagarnął cały orszak wprost w gardziel ruchomych piasków. Agrelowi zaimponowało to na tyle, (pozytywna dama), że zaniechał ataku na Nakuna. Ponadto zaprosił go, by wszedł wraz z nim do kurhanu. Skuszony czarną magią Nakun niknie w głębinach grobowca.

Wydarzenia:

  1. Nakun, Radoban i Creetight wyprawiają się na misję zleconą im przez szeryfa Iceworma – odnaleźć świątynię w zagubionym wąwozie i zdobyć ukryty w niej skarb pokonując zamieszkującego ją licza.
  2. W zapomnianym wąwozie grupa napotyka szkieletory. Radoban i Creetight uciekają przerażeni, Nakun idzie tropem potworów.
  3. Nakun jest świadkiem, jak jednooki bandyta przyprowadza do wąwozu skrępowanych ludzi, których przy wrotach do olbrzymiej jaskini przejmuje od niego Agrel – strażnik świątyni nieumarłego licza. Jednooki odchodzi. Agrel włada szkieletorami i zachowuje się bardzo bezceremonialnie.
  4. Radoban i Creetight zaczajają się na jednookiego przed wyjściem z wąwozu. Zasadzka nie udaje się. Creetight jest ranny i ucieka. W wyniku walki Radoban wpada w ruchome piaski. Nie chce rozstać się ze swoim magorewolwerem i w efekcie tonie.
  5. Nakun wraca zbyt późno, by uratować Radobana. Sprzecza się z Creetightem, co robić dalej. Creetight odchodzi, Nakun wraca ku wąwozowi. Pokonuje szkielety, czym imponuje oglądającemu go Agrelowi. Agrel wprowadza go do świątyni obiecując tajemną wiedzę.

No to tak: w tej sesji nie zagrało chyba wszystko, co tylko mogło.

Zacznijmy od tego, że jeżeli daje się graczom postacie, które oni już spotkali i które coś wiedzą, ale oni nie, to mocny handout z wprowadzeniem to jest mus. Ja nie znalazłem czasu, żeby je przygotować i to zatopiło tę sesję już na jej początku.

Dodatkowo gdybym miał te wstępy dla postaci, to być może uniknęlibyśmy niepotrzebnej dyskusji, czy te postacie przypadkiem nie podejrzewają Szeryfa o jakieś machlojki i nie chcą go zdradzić. Ej, to jest wiedza innych postaci, tak się nie gra.

Tak czy owak jeżeli gro fabuły obmyślonej na taki jednostrzał wewnątrz kampanii rozgrywa się wewnątrz „świątyni licza”, to wypada jednak postacie do niej wpuścić, a nie testem odwagi sprawić, że ominą ją szerokim łukiem. Choć akurat ten fuckup ma swój urok.

Górne podejście do Świątyni. To, którym nie poszli, Nakun, Radoban i Creetight.

Górne podejście do Świątyni. To, którym nie poszli Nakun, Radoban i Creetight.

Potem jeszcze Tomek utopił w sumie bez powodu swoją postać (a zatem kolejny zgon), a Andrzejowi tak udało się podryfować Nakunem, że powiniem uchylić rąbka tajemnicy… ale było już późno, a poza tym nie miałem ochoty tego robić na TAKIEJ sesji. No i koniec bez puenty. (Choć przynajmniej ta ostatnia decyzja poprawna.)

Tak czy owak najgorszy crap kampanii i druga nieudana sesja. Morał jest taki – jak improwizujemy, to improwizujemy. Jak się przygotowujemy, to się do diaska przygotowujemy. Nie wszystko wyjdzie samo przy okazji.

W następnym odcinku będzie nie mniej porażkowo, ale sesja będzie udana. Jakim cudem? Przekonajcie się za tydzień.

Reklamy

6 thoughts on “Zapiski z Odludzia: odcinek siódmy – wąwóz śmierci

  1. Mateusz Cioch pisze:

    Może Cię pocieszy, że choć określasz sesję jako „najgorszy crap”, to dla postronnego obserwatora fabuły (czytam wpisy od początku i wyświetlam w głowie niezły serial) ten odcinek bardzo się podobał ;)

  2. […] 6: Dra’ran błąka się po pustyni, trafia o miasta pod murem, gdzie zostaje gladiatorem Sesja 7: Nakun i Radoban wyprawiają się do Wąwozu Wyroczni. Radoban ginie, Nakun zostaje. Sesja 8: […]

  3. […] usługach szeryfa Iceworma w Ostatniej Oazie, potem Andrzej grał nim jedna sesję (tę nieudaną, S1E7), w wyniku której stał się on sojusznikiem Wyroczni… i się potem z nią wszędzie […]

  4. […] Ale zanim łowca potworów rozpoczął łowy miałem jeszcze w zanadrzu sesję gadżetową. Solówka jak widzicie wyszła spoko, więc sesja gadżetowa też była skazana na sukces. Prawda? Dowiemy się w poniedziałek. […]

  5. […] już w pierwszym sezonie – najpierw na sesji gadżetowej z Nakuem i Radobanem (tej nieudanej, S1E7). Gdy BG zawierali pakt z Wyrocznią i stawali się jej sprzymierzeńcami (S1E12) widzieli z […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

punkt K

growy blog kaduceusza

Leniwy Gracz

RPG blog

qendi.wordpress.com/

Kalejdoskop RPGowy Qendiego

SOS WekTa

słowa obrazy storytelling

Heavy Runs Light

Run Fast & Don't Think Limits

Graeme Davis

History - Mythology - Folklore - Fantasy - Games

Meblościanka pełna gier

Tak wiele gier, a tak mało czasu

krokodyl z oczami na szypułkach

RPG, bitewniaki, wszystko inne

Laboratorium Fabularne

Blog eksperymentów erpegowych

Lisia nora

Zlewnio-odsiewnia pomysłów?

jedź, BAW SIĘ!

Trochę inny blog podróżniczy Brewy

Kłopoty w Breywick

Tarapaty i przypadki Krwiożerczych Pogromców Wrogów

iPad Notebook

iPad Tips, Thoughts & Apps by Justin S. Kahn www.kahnlawfirm.com

%d blogerów lubi to: