Zapiski z Odludzia[17] S2E2: Twierdza Szarańczy

w którym bohaterowie wracają do Twierdzy na Wyrwie w Murze i znajdują ją zupełnie odmienioną.

Odludzie to moja kampania prowadzona na Wstędze 4, z pustkowiem, tajemnicami, odrobinką westernu i sporą dawką fantasy.

Grają:

  • Bort – młody chłopak, który pod koniec tej sesji jest kimś innym niż pod jej koniec;
  • Heiron – były strażnik Muru, który pod koniec sesji przedstawia się innym imieniem, niż na jej początku;
  • Duch – psychopies, który w trakcie tej sesji odkrywa, jakie było jego dawne imię;

BNi:

  • Szczęśliwy Masma – kupiec, przemytnik i rzezimieszek, niezbyt szczęśliwy, że musi pracować z Heironem;
  • kwatermistrz Kohl – cudem uratowany z rąk barbarzyńców Strażnik Muru z Twierdzy;
  • Brzytwa – cwany barbarzyńca z klanu Ważki;
  • Randa – obdarzona pięknym głosem niewolnica, dawniej towarzyszka Dra’rana;
  • Kurz – nikczemny barbarzyńca, handlarz niewolników, poniżej przedstawiony jako monstrum ;-)
  • Jama – młody, ambitny wódz barbarzyńców, nie tak dawno uwolniony przez Heirona z rąk Straży (omyłkowo);
  • Namala – matka Borta, odnaleziona królowa barbarzyńskiego klanu Spirali;
jama

Jama

Raport graczy:

Bort staje przed Twierdzą nad Wyrwą w Murze niepewny, nieukształtowany, niczym młody rekrut. To tutaj było centrum dowodzenia tego najbardziej wątłego fragmentu Muru. To tutaj trafiali młodzi rekruci, niechętni służbie. Dawno temu to tutaj Duch jeszcze w ludzkiej formie szkolił ich na prawdziwych żołnierzy. Bort to zagubiony, pomiatany bezdomny chłopiec. Z drugiej strony sprytny, przebiegły. Właśnie teraz, właśnie tu, może dorosnąć, stać się kimś niezależnym od wpływu kogokolwiek, w tym Ducha. Jeśli uwolni matkę, udowodni wszystkim, a przede wszystkim sobie, że jest coś wart. Hierarchia wartości – najpierw rodzina, potem ratowanie świata, którą doceniła w Borcie nawet Wyrocznia. Duch, kiedy po raz ostatni ruszał do boju jako Kapitan, miał przy boku dzielnego adiutanta, który nie bał się stanąć na przeciw armii barbarzyńców i przyzwać Taranem vel. Dudnikiem vel. Tłuczkiem Czerwie. Teraz, gdy znów przychodzi mu stanąć do walki, stoi obok potomek tamtego adiutanta, Bort syn Berna. Adiutant Bern nie tylko okazał heroizm na polu walki, ale uratował barbarzyńską kobietę i począł z nią dziecko. Barbarzyńska kobieta po raz wtóry wymaga ratunku, a uratować ją może jej własne dziecko.

Plan zakłada, że Masma, który zna barbarzyńców, spróbuje dobić z nimi targu. Bort otwarcie wkroczy do Twierdzy wraz z nim, górą, niesiony skrzydłami Królowej Niebios. Natomiast Duch wykorzysta znajomość podziemnych tuneli, by niepostrzeżenie wkraść się do Twierdzy dołem. Pytanie co z Heironem? Na szczęście pakunki Szczęśliwego Masmy zawierają przedmioty na taką okazję. Skóra i czaszka po psychopsie, wraz z czarnym barwnikiem do malowania symboli klanu na skórze, przystrajają Heirona zapewniając mu doskonały kamuflaż. Dziki wygląd i nowe imię Krono zmieniają byłego Czempiona i Strażnika Muru w barbarzyńcę z klanu Pyłu. Niestety zgrzyty w drużynie nie pomagają w realizacji niezwykle trudnego planu. Masma czuje potrzebę rywalizacji z Heironem, szczególnie o Królową Niebios. Nie widzi pożytku z Heirona, tym bardziej, że już raz zdradził. Heiron nie ufa Masmie, który kieruje się wyłącznie swoim interesem. Wie, że Masma gra we własną grę i już raz wbił im ostrze, pokryte trucizną. Czy znów dojdzie do rozlewu krwi między sojusznikami, gdy wkoło sami wrogowie? Czy przetrwają godzinę próby razem. Wygląda na to, że nie tylko Bort ma tu coś do udowodnienia.

Twierdza nad Wyrwą w Murze rozsypała się na obie strony, jej ruiny tworzą swego rodzaju siodło, przełęcz na Murze. Mur w tym miejscu przestał istnieć. Nie istnieje bariera oddzielająca Pustkowia , od Spustoszonych Ziem. Co nie znaczy, że miejsca Strażników nie zajął ktoś inny. Tryumfujący barbarzyńcy rozwiązują problem jeńców i skrzydlatych bestii jednocześnie. Wystarczy tych pierwszych wysmarować bestiomiętką, by te drugie zwabione zapachem pognały za nimi i rozszarpały ich na strzępy. Heiron pierwszy ratuje ofiarę okrutnej zabawy barbarzyńców, odganiając swoją omamioną jej zapachem skrzydlatą bestię. Nie mogło to umknąć uwadze barbarzyńców – Beznosego i Brzytwy. Heiron zachował się jak rasowy barbarzyńca i jednym ciosem powalił cuchnącego Beznosego. Ale niestety musiał uznać wyższość Brzytwy i w zamian za darowane życie obiecać mu służbę. Tak oto Heiron wyrzekł się swego imienia, by jako Krono z Klanu Pyłu służyć Brzytwie z Klanu Ważki.

zepplien+rolled+a+random+image+posted+in+comment+196+at+_a1944fc2cefeeedf58ab06ec1f89e71a

Heiron w roli Krono wygląda srogo. Czaszka psychopsa, płaszcz z futra zdarty z tegoż… Nawet znamiona po pierścieniach Straży da się na zawsze zakryć czarnym barwnikiem.

Bortowi udaje się porozmawiać z uratowanym przez Ducha Strażnikiem – kwatermistrzem Kohlem. Widział straszliwe sceny. Barbarzyńcy są jak plaga szarańczy. Ci, którzy przeżyli, stali się ich niewolnikami. Cała reszta została rzucona na pożarcie psychopsów, pożerających twoje ciało i umysł. To za ich sprawą Twierdza upadła. Psychopsy weszły w umysły Strazników, a barbarzyńcy weszli do Twierdzy. Przewodzi im potwór o białym futrze i czerwonych ślipiach. Mówi się, że sama Matka Natura promieniami słońca wypaliła mu skórę, więc obnosi się dumnie ze swoim piętnem. Bort w podzięce za cenne informacje zdradza sekret spiżarni pełnej zapasów w podziemiach wieży Malga. Niestety byłemu kwatermistrzowi Kohlowi nie udaje się powiedzieć niczego na temat matki Borta, poza tym, że miał odbyć się sąd nad nią. Jednak tego dnia zaatakowali barbarzyńcy. Czy żyje? Nie wiadomo.

Twierdza w mroku nowiu wygląda przerażająco. Barbarzyńcy rozpalili liczne ogniska by rozświetlić nieprzeniknioną ciemność, więc Twierdza wygląda jakby płonęła. Na gorejące ruiny migoczące cienie rzucają skrzydlate bestie krążące niczym wygłodniałe sępy. Odebrano im jeźdźców i gniazda, ale nie zdołano skrócić cierpienia i zabić. Przeklinane, znienawidzone, bezdomne. W niewiele lepszej sytuacji są zamknięci w klatkach niewolnicy, czekający na śmierć. Dawne dostojeństwo tego miejsca doszczętnie zbrukały zastępy barbarzyńców, które niczym muchy i gnidy na rozciągniętej na bramie do Twierdzy skórze zdartej ze skrzydlatej bestii, obsiadły Czarną basztę, Plac Ćwiczebny, koszary, a nawet Cmentarzysko. Nawet ich dzieci, te małe plugastwa, grają w kopane głową jednego ze Strażników. Między ich nogami błąkają się psychopsy, nawet one w obliczu tego miejsca straciły na jakimkolwiek dostojeństwie i wyglądają jak jakieś zapchlone kundle z podwórka. Tfu! Zawsze poczujesz smród barbarzyńcy – powiadają w Mieście nad Murem. Na środku rozciągnięto szczątki kapłana, z których wyleciała na ziemię jakaś dziwna, biała ciecz. Dookoła wymalowano znaki odpędzające zło, znak że barbarzyńcy choć wszystkim pogardzają, czegoś się jednak lękają. Tej nocy nie można liczyć na szczęście. Księżyc jest w nowiu. Oko, Które Nie Mruga to bardzo zła wróżba.

Jeśli Wyrocznia rzeczywiście odmienia życie, to czy dlatego wysłała Heirona do Twierdzy nad Wyrwą w Murze? Czy Heiron porzuci swe imię, jak całe dotychczasowe życie? Czy Nowa Nadzieja Heirona nazywa się Krono? Czy Krono zrobi to, czego nigdy nie zdołał Heiron – być wolnym i samemu decydować o swym losie? Mieć przy sobie piękną niewolnicę, a nie służyć gnijącej wiedźmie. Mieć nowych przyjaciół, którzy nie mącą w głowie. Nowych towarzyszy, którzy zamiast wbijać nóż w plecy, otwarcie stają do walki. Być po stronie tych, którzy zwyciężają, a nie są zwyciężeni.

Heiron vel. Krono krąży po obozie. Nikczemny handlarz niewolników Kurz próbuje sprzedać mu urodziwą Randę o pięknym głosie. Dobijają targu, Krono w zamian za ostrze doskonałej roboty staje się właścicielem niewolnicy. Zaś ona staje się właścicielką jego tajemnicy. Piękna kobieta o przenikliwym spojrzeniu, która przemierzyła Pustkowia od Kredowej Osady aż po Miasto nad Wodospadem, wie jaką tajemnicę skrywają rękawice jej nowego pana.

Luis-royo-Wallpapers-Fantasy-Art

Noc. Z daleka zza horyzontu zbliża się po niebie jasny punkt. Bestia wymachuje snopami światła. Widok zapiera dech w piersiach. Miejsca, w które trafiają promienie światła, szybko pustoszeją od barbarzyńców uciekających stamtąd w popłochu. Świateł rozpruwających ciemność nocnego nieba lękają się również skrzydlate bestie. Masma ujeżdżający Królową Niebios pozwala się poobserować tłumowi gapiów. Barbarzyńcy rozpoznają jeźdźca i wierzchowca. “przywiozłem coś, czego potrzebuje wasz przywódca” oznajmia wreszcie lądując.

Tymczasem Duch wdziera się do Twierdzy prawie niepostrzeżenie. Niestety sekretne przejście nie zostanie długo niezauważone. U stóp Wieży Kapitana mija się z Dowódcą Barbarzyńców Jamą oraz jego nowo poślubioną małżonką. Dostrzega wisior z gigantyczną spiralą. Zauważa również tragarzy, znoszących do wieży rozmaite, dziwne narzędzia, których pochodzenie i użycie z pewnością zna Wyrocznia. Wiedząc że czas nagli, biegiem dostaje się na górę, do komnaty, z której niegdyś dowodził twierdzą. Do tej pory wisi obraz przedstawiający zwycięskiego dowódcę Strażników w czasie Bitwy nad Wyrwą w Murze. To Duncan Greyhound. O wielka chwilo,  po wielu latach tułaczki bezimienny psychopies wreszcie poznaje swe prawdziwe imię! Mapa okolicy pokazuje plany wojsk barbarzyńców. W Ostatniej Oazie stacjonuje jeden z oddziałów. Miasto pod Murem obstawiają cztery klany, jeden jest w środku. Dziesiąta Oaza jest bezpieczna, wojsko rusza na Zieloną Oazę. Figurka białego psychopsa leży przewrócona niedaleko Twierdzy nad Wyrwą. Z zapisków wynika, że do Twierdzy przybywa Xyber jutrzejszego dnia. A więc dlatego sprowadzają tu te sprzęty… Brat Ducha prawdopodobnie jest w Ostatniej Oazie lub Kredowej Osadzie, poluje na skrzydlatą bestię Masmy.

Jama wkracza na dziedziniec Twierdzy. Jest wysoki, porusza się z gracją. Jego partnerka jest niższa od niego i starsza, ale błyszczy w sposób, jaki nigdy nie błyszczała. Jednak cała biżuteria Klanu Spiral nie ukryje jej spojrzenia, które Bort rozpoznaje od razu. Padają sobie w ramiona. Jama z dumą przedstawia klanowi Odzyskanego Syna Królowej Spiral.

Moje podsumowanie wydarzeń:

  1. BG i Masma tworzą plan – jak dostać się do Twierdzy i wykraść matkę Borta. Plan oparty jest na sprzedaży barbarzyńcom artefaktu, który uwolni ich od skrzydlatych bestii, nad którymi nie potrafią zapanować
  2. Postacie zbliżają się do Twierdzy i widzą, jak barbarzyńcy bawią się jeńcami oblewając ich przynętą na skrzydlate bestie. Próba ratunku dla jeńców kończy się uwięzieniem Heirona (ten udaje barbarzyńcę) i uratowaniem przez Ducha byłego kwatermistrza Kohla (ten ostatni zostaje wysłany do Wieży Malga).
  3. Bort i Masma mają wielkie wejście do twierdzy. Błyskają artefaktami z Królowej Niebios, lądują na głównym placu.
  4. Duch korzystając z obecności pojedyńczych psychopsów w Twierdzy opanowanej przez barbarzyńców wkrada się do jej podziemi – niestety, otwarte przez niego przejście zostaje zauważone.
  5. Heiron/Krono tymczasowo uwolniony przez barbarzyńcę Brzytwę krąży po obozie. Za cenę doskonałego ostrza wykupuje niewolnicę – Randę. Zwraca jednak na siebie uwagę Brzytwy.
  6. Duch wkrada się do Wieży Kapitana, którym niegdyś był. Sprawdza plany barbarzyńców i dowiaduje się, że Xyber ma lada chwila przybyć do Twierdzy.
  7. Wódz barbarzyńców Jama wita Borta. Okazuje się, że matka Borta, Namala, jest teraz jego żoną. A Bort – barbarzyńskim księciem.

Nowy Bort

Bort, prowadzony przez Mateusza, był postacią, która nieustannie ewoluowała. Na początku raportu z tej sesji czytacie o tym, co domyśliliśmy (a może Tomek Sokoluk to domyślił?) gdzieś w okolicach tej sesji – o tym, że zmarły ojciec Borta – strażnik muru – był adiutantem postaci Tomka w czasach Bitwy pod Wyrwą w Murze. W kontekście tego, że Wyrwa została dopiero co zajęta przez barbarzyńców (z których z kolei wywodzi się matka Borta – Namala), tworzyło to niezwykle zaangażowaną w wydarzenia postać.

Ale to nie był koniec fajerwerków, które dla niego przygotowałem, bo wymyśliłem sobie, że jak już matka Borta jest barbarzynką, to nie jakąś tam barbarzynką, tylko zaginioną królową klanu Spirali. How cool was that? Oczywiście z ujawnieniem tego faktu poczekałem do końca sesji, żeby było odpowiednie pierdolnięcie.

08.AitBenHaddou-42-37227995-crop-1680x1050

Twierdza na Wyrwie w Murze

Myślę, że na tej sesji fajnie wyszło odmalowanie Twierdzy na Wyrwie w Murze. Poprzednim razem (kiedy Duch ratował Sol’ara) ledwo się po niej prześlizgnęliśmy, zresztą to było w nocy i nic nie było widać. Tym razem najpierw mieliśmy podejście do Twierdzy (gdzie barbarzyńcy urządzali sobie łowy na oblanych przynęta na skrzydlate bestie nieszcześników), potem twierdzę z dwóch, ba nawet trzech punktów widzenia (Heiron jako barbarzyńca – Krono; Masma i Bort ze Skrzydlatej bestii; Duch w podziemiach).

Duncan Greyhound

Zresztą wizyta Ducha w podziemiach miała mieć później ciekawe konsekwencje, bo w teście ukrywania się wypadł czarny jopek (a zatem negatywne działanie w otoczeniu testu) i zdecydowałem, że dotychczas tajne wejście do podziemi zostanie wkrótce odkryte. W podziemiach miałem dla Ducha dwie drogi – ku kazamatom (tam, skąd uratował Sol’ara) lub ku pałacowi dawnego dowódcy Twierdzy (a więc do jego własnej dawnej siedziby).

Tomek wybrał to drugie i w efekcie (o czym nie mógł wiedzieć) ominął niedobitki strażników muru, którzy ukryli się przed psychopsami w podziemiach twierdzy i czekali na jej wyzwolenie lub na śmierć głodową. Za to poznał wreszcie swoje własne imię – Duncan Greyhound – tak podpisane było malowidło przedstawiające dzielnego obrońcę Twierdzy sprzed lat, człowieka dzierżącego Lancę piorunow i przyzywająego Dudnikiem na pomoc pustynne czerwie. Oba te magiczne artefakty miały jeszcze wrócić w tej kampanii, dlatego pokazując je na malowidle zaznaczyłem, że o nich pamiętam. Nie tylko BNi wracają u mnie jak bumerang.

Powracający BNi – Jama

A skoro już mowa o powracających jak bumerang BNach – w tej sesji była ich dwójka. Pierwszym był wódz barbarzyńców – Jama. Został on wysłany przez Xybera (razem z bratem Ducha – Alistairem) za mur (przejściem w Nowej Nadziei, a więc wiosce Borta), by odnaleźli wiwernę, która zbiegła Xyberowi podczas przeprowadzanych na niej eksperymentów.

Potem został złapany przez Straż Muru i uwolniony w wyniku pomyłki Heirona i Dra’rana koło Nowej Nadziei (był widziony do Miasta pod Pd-Wsch Bramą w celu przesłuchania i tortur).

Starł się na charaktery z Heironem już po drugiej stronie muru (gdzie zmusił go do odrzucenia pierścieni służby, ale nie zaatakował go), a teraz wrócił na swoją wysoką pozycję i zdobył (przy niemałej pomocy stada psychopsów dowodzonego przez psychopsa imieniem Upiór) Twierdzę na wyrwie w Murze. Człowiek sukcesu, nie ma co.

Jamę miałem pomyślanego jako część intrygi “pałacowej” u barbarzyńców. Młody wódz jest ambitny, chce przejąć od Xybera władzę. Nie wie, że Xyber, mimo podeszłego wieku nie ma wcale zamiaru jej oddawać, bo ma inne plany. Tu było miejsce na popis królewicza Borta na następnej sesji.

Opus-Majorelle-Kasbah-de-lAtlas

Powracający BNi – Randa

Drugą postacią, która powracała, była Randa. Ta dziewczyna o nieziemskim głosie została wykupiona przez kapłankę Matki Natury jeszcze w Mieście pod Pd-Wsch Bramą i słuch o nie zaginął. Teraz okazuje się, że trafiła do Twierdzy i tam “wyzwolili” ją z niewoli kapłanów barbarzyńcy. Wyzwolili tylko na chwilę, bo już zaraz wpadła w sidła jednego z barbarzyńskich dowódców i została jego niewolnicą. Tu napotyka ją Heiron (który co prawda jej nie zna, ale słyszał o niej od Dra’rana) i zauroczony jej pięknem postanawia ją uwolnić.

Heiron i noże El Muerte

Heiron też miał ciekawe perypetie na tej sesji. Najpierw dał się pokonać barbarzyńcy (jak zwykle niespodziewane wyroki mechaniki Wstęgi 4), potem przyjął jego propozycję poddania się i zostania jego sługą. W tym sensie kontynuował swoją spiralę upadku, aż wreszcie pojawiło się światełko w tunelu. Gdyby nie Randa, być może nawet zdecydowałby się na to, by pozostać barbarzyńcą.

Jego nowy pan był tak pewny swego, że pozwalał mu łazić po Twierdzy i tak Heiron/Krono napotkał Randę. Wykupił ją za… noże El Muerte (to nim jest “ostrze doskonałej roboty” wspomniane w raporcie), które znalazł w Wieży Malga (sesję temu albo na sesji 11stej, nie jestem pewien). Kiedyś prześledziliśmy jak ta postać pojawiała się i znikała (Sting grał nią przecież jedną jedyną sesję) i byliśmy bardzo rozbawieni tym, że udało jej się wywrzeć wpływ… 15 sesji później :-)

Jednakże takie śmiałe poczynanie sobie Krono zwróciło na niego uwagę jego pana, Brzytwy. Brzytwa, tak jak Randa orientuje się, że Krono jest strażnikiem w przebraniu i zaczyna kombinować, jak mógłby zyskać na jego śmierci. Jego misterny plan zobaczymy na następnej sesji.

twierdza

Plany

Tutaj jeszcze na koniec przyjrzyjmy się planowi BG i Masmy. Wspominam o szczęśliwym handlarzu, bo o ile sobie przypominam to ja na pytanie o to, czy Królowa Niebios, skrzydlata bestia Masmy, ma jakieś błyskotki do sprzedania barbarzyńcom, odpowiedziałem, ze nie tylko błyskotki, ale coś znacznie lepszego – artefakty, które rozganiają ciemności nocy i potrafią płoszyć skrzydlate bestie, nad którymi barbarzyńcy nie są w stanie zapanować i które latają nad twierdzą szukając łatwego łupu.

Korzystając z tych artefaktów Masma (i Bort) mieli potem naprawdę niezłe wejście. Plan wydawał się solidny – chcieli pokazać błyskotki, potargować się z barbarzyńcami (co dla Masmy było nie pierwszyzną), znaleźć Namalę, matkę Borta, uwolnić ją i uciec. To, czego się nie spodziewali to to, że Namala była już wtedy żoną Jamy, przystrojoną jak przystało na królową barbarzyńców, a faktycznie więźniem politycznym w wielkim planie Jamy odzyskania posłuchu wśród barbarzyńców. Pod koniec sesji okazało się, że wszystkie plany trzeba przeformułować, bo otwierają się nowe możliwości, a wraz z nimi – pojawiają się nowe zagrożenia.

Z tydzień się zakotłuje

To była udana sesja, pomimo, a może dzięki temu, że BG się rozdzielili. Bohaterowie musieli się określić, każdy szukał pomysłu na siebie, były plany, były wybory i zaskoczenie. No i cliffhanger przed następną sesją… która udała się nawet lepiej, o czym w następnym wpisie.

Reklamy

4 thoughts on “Zapiski z Odludzia[17] S2E2: Twierdza Szarańczy

  1. […] praktyce samemu Zabuzowi (sesja 9). Gracze widzieli go na arrasie w Twierdzy na Wyrwie w Murze (na sesji 15), wtedy też była (w prologu sesji) mowa o tym, że używał go adiutant Duncana, Bern, ojciec […]

  2. […] na śmierć w szponach skrzydlatych bestii, których nie potrafili okiełznać (S2E1, punkt 5 oraz S2E2, punkt 2). I już miałem stworzony pewien system powiązań między Dziewiątym miastem a […]

  3. […] Sesja 17 S2E2 Twierdza szarańczy – BG wkradają się tam różnymi sposobami […]

  4. […] następnym raporcie wracamy do Twierdzy na Wyrwie w Murze, wątek Borta i jego matki rozwija skrzydła i zaczynamy […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

punkt K

growy blog kaduceusza

Leniwy Gracz

RPG blog

qendi.wordpress.com/

Kalejdoskop RPGowy Qendiego

SOS WekTa

słowa obrazy storytelling

Heavy Runs Light

Run Fast & Don't Think Limits

Graeme Davis

History - Mythology - Folklore - Fantasy - Games

Meblościanka pełna gier

Tak wiele gier, a tak mało czasu

krokodyl z oczami na szypułkach

RPG, bitewniaki, wszystko inne

Laboratorium Fabularne

Blog eksperymentów erpegowych

Lisia nora

Zlewnio-odsiewnia pomysłów?

jedź, BAW SIĘ!

Trochę inny blog podróżniczy Brewy

Kłopoty w Breywick

Tarapaty i przypadki Krwiożerczych Pogromców Wrogów

iPad Notebook

iPad Tips, Thoughts & Apps by Justin S. Kahn www.kahnlawfirm.com

GameDev

Pomysły, efekty i wszystko, co wiąże się z moimi hobby.

%d blogerów lubi to: