Zapiski z Odludzia[22]: S2E7 Pożegnanie z Oazą

Tym razem dwa słowa o sesji, która była prozaicznie nieudana.

BG:
Nazih Sahir – dwa miecze z czarnego szkła;
Duch – dwie pary zębisk – jego i Odrodzonego;
Heiron – dwójkę wędrowców puszcza wolno.

BNi:
zagubiony barbarzyńca
Wyrocznia oraz jej ludzie

Dla tej sesji gracze nie spisali raportu. Jest to jedyna taka sesja w tej kampanii.

Spis wydarzeń:

  1. Duch, Xan, Nazih i Ocalony wracają z nieudanego polowania na Gorgona. Duch próbuje przekonać Ocalonego, że zabijanie ludzi nie jest dobre. Bestia nie może zrozumieć, o co mu chodzi. Myślą w zupełnie inne sposoby.
  2. Heiron uczestniczy w pakowaniu się obozu Wyroczni. Wszyscy zdają sobie sprawę, że skoro Xan i Duch nie wracają już tak długo, to tajemnica ich kryjówki jest stracona.
  3. Powracający napotykają samotnego człowieka, barbarzyńce. W obliczu zbliżającej się burzy piaskowej są zmuszeni razem z nim zamknąć się w jednej jaskini. Sytuacja robi się napięta, kiedy Nazih i Ocalony konfliktują się. Sytuację wygrywa Duch, ale barbarzyńca wpada w przerażenie, ucieka w burzę i ginie.
  4. Bort* i jego matka, Namala, pod osłoną nocy pakują swoje rzeczy i oddalają się z obozu Wyroczni. Heiron idzie za nimi, ale po krótkiej dyskusji uznaje, że mają prawo iść w swoją stronę.
  5. Wyrocznia i jej kamraci wybywają z podziemi Oazy. Na wielkim latającym dysku Wyroczni znajduje się wiele rzeczy, ale pokryte są one plandekami i niewiele widać. U wyjścia z podziemi napotykają powracających – Xan wsiada na dysk, Heiron, Duch, Nazih idą z tyłu. Czas opuścić rejon Oazy.

Ta sesja, jak pisałem, była najlichszą w całym drugim sezonie. Nie wydarzyło się na niej zbyt wiele istotnych rzeczy i gdyby streścić ją w dwóch zdaniach, to kampania Odludzia wiele by na tym nie straciła. Całość trwała może ze dwie godziny, co jest moim zdaniem stanowczo za krótko jak na klasycznego erpega. W sumie przypominam sobie tylko jedną tak krótką sesję, która jednocześnie byłaby udana, i była to moja druga sesja na PMMie 2012.

Jednakże miały miejsce pewne wydarzenia, nad którymi się chwilkę pochylę. Zacznijmy od ucieczki Borta* i Namali. Ten bohater, po przejęciu przez umysł Xybera, stał się drużynie zupełnie obcy. Mati miał nową postać i Bort zszedł na dalszy plan. Postanowiłem w ogóle usunąć go z widoku – Xyber w ciele Borta miał własne plany i pewnie zdał już sobie sprawę, że Wyrocznia może być śmiertelnie niebezpieczna. Dlatego namowił wpatrzona w niego matkę na ucieczkę. Na ich drodze mógł stanąć Heiron, ale Andrzej uznał, że ci bohaterowie mają prawo do własnych wyborów i dał im odejść. To nie będzie ostatnia scena Heirona z Bortem*, ale do tego wrócimy za jakiś czas.

2013-05-29+21_44_28-desert_canyon_Einar_Martinsen

Póki co miałem ich z głowy. Podobnie było z Masmą i jego Skrzydlatą Bestią – Królową Niebios. Wyrocznia mogła wysyłać go z różnymi zadaniami i mogłem tę postać wyciągać jak królika z kapelusza w miarę potrzeby. Miałem jeszcze Agrela i Chloe w ciele kapłana Voxa. Ta ostatnia robiła za tło. Myślałem, że na tej sesji była z nią jakaś scena, ale Andrzej twierdzi, że nie. Chyba tamtego dnia nie chciało mi się tak naprawdę prowadzić.

Na tej sesji znów delikatnie hintowałem to, że wyrocznie wywozi coś ciekawego z podziemi Oazy. Te wszystkie rzeczy przykryte brezentem – jedną z nich były resztki konstrukta, który zamieszkiwał szeryf Iceworm. Ale prawda jest taka, że takie aluzje są niewychwytywalne i nie powinienem był się silić. Po kilku sesjach gracze pamiętają i tak tylko własne sceny, chyba że robią notatki.

Zrobiłem też krótką scenę przed momentem, gdy Xan, Nazih i Duch wracają do Wyroczni, w której Wyrocznia tłumaczy Heironowi, że pewnie nie żyja i że ich odejście, to jedno z wydarzeń, z którymi muszą się pogodzić, kiedy jej służą. Że nie wszyscy przeżyją tę wyprawę. Później w wielu (no dobra, dwóch/trzech) sesjach robiłem z tej sceny taki refren Wyroczni. Mówiła to wielu postaciom wiele razy. Ale żadna z nich sie przeciwko niej w związku z tym nie obróciła. Taka jest moc patrona w RPG. Wróćmy do wydarzeń z sesji:

Starcie Naziha z Duchem (z barbarzyńcą i Ocalonym w tle) pokazało, że te dwie postacie będą się brać za łby przy każdej możliwej okazji. Potem jednak miało się okazać, że tych okazji nie było znowu aż tak wiele. Jednocześnie Ocalony po raz pierwszy stał się powodem, dla którego Duch wdał się w awanturę. Jak zobaczymy tym razem konsekwencje tego były znikome w porównaniu z tym, co miało się jeszcze wydarzyć.

blade_and_soul_conceptart_SPQHv

Zastanawiałem się, czy ta sesja była do odratowania i z całą pewnością była. Można było zawalić część podziemi i odsłonić Oazę i kazać Wyroczni i jej ludziom tam wyjść (wykorzystując te postacie, które zostawilem gdzieś w tyle – cioteczkę Iris lub barona Untę Worassa). Można było wprowadzić wątek czerwia pustyni, którego barbarzyńcy pozostawili w oazie zaklinowanego w podziemiach, i który nagle by się odklinował. Albo zagrać mocniej Alistairem Greyhoundem pojawiającym się w Oazie na wiwernie. Można było wreszcie zrobić prawdziwe pożegnanie z Oazą – jakąś ckliwą scenę z Oazą w oddali, w której gracze mogliby dać coś od siebie (choć w sumie… to chyba tylko Duch, bo ani Heiron ani Nazih się tej oazy nienaoglądali). Z uchodźcami z oazy czy czymś takim. No ale miałem to nieprzemyślane, a jak nie poświęci się choć chwili na przemyślenie albo choć rozpisanie potencjalnie dostępnych wątków, to potem zostaje taka pustka i pustynny piach.

To właśnie po sesjach takich jak ta myślę sobie czasami, że to całe erpegranie to strata czasu i energii.

Ale już w następnej sesji będzie lepiej. Będzie miejscówka, która wyniknęła z tego, co wymyślali gracze, będzie zgon i wskrzeszenie i otworzy się pole do następnego łuku fabularnego wokół pewnego rejonu (tak jak Twierdza na Wyrwie w Murze i teraz rozwalona Oaza). Stay tuned.

Reklamy

3 thoughts on “Zapiski z Odludzia[22]: S2E7 Pożegnanie z Oazą

  1. […] już o tym w raportach z S2E5 i S2E7, a skoro wspomnieliśmy o Icewormie, to dokończmy. Na tej sesji wyciągam go na wierzch prawie […]

  2. […] Magia gier fabularnych polega na powstawaniu synergii. Na dawaniu się zaskoczyć kombinacjom sytuacji, swoich pomysłów, pomysłów graczy i werdyktów mechaniki. Na tej sesji tego zabrakło i ja ją zaliczam do trójki nieudanych sesji tego sezonu obok S2E1 (śmierć Waka Waki) oraz krótkiego i bez znaczenia Pożegnania z Oazą (S2E7). […]

  3. […] Sesja 22 S2E7 Pożegnanie z Oazą – Wyrocznia decyduje, że nie mogą tu zostać […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

punkt K

growy blog kaduceusza

Leniwy Gracz

RPG blog

qendi.wordpress.com/

Kalejdoskop RPGowy Qendiego

SOS WekTa

słowa obrazy storytelling

Heavy Runs Light

Run Fast & Don't Think Limits

Graeme Davis

History - Mythology - Folklore - Fantasy - Games

Meblościanka pełna gier

Tak wiele gier, a tak mało czasu

krokodyl z oczami na szypułkach

RPG, bitewniaki, wszystko inne

Laboratorium Fabularne

Blog eksperymentów erpegowych

Lisia nora

Zlewnio-odsiewnia pomysłów?

jedź, BAW SIĘ!

Trochę inny blog podróżniczy Brewy

Kłopoty w Breywick

Tarapaty i przypadki Krwiożerczych Pogromców Wrogów

iPad Notebook

iPad Tips, Thoughts & Apps by Justin S. Kahn www.kahnlawfirm.com

GameDev

Pomysły, efekty i wszystko, co wiąże się z moimi hobby.

%d blogerów lubi to: