Zapiski z Odludzia S2E9: Upiór i Chloe

Sesja, o której udało mi się zapomnieć.

Dwa słowa o tym, co się akurat w Odludziu dzieje. Nasi bohaterowie wybrali drogę przez odcienie szarości. Są sojusznikami równie tajemniczej, co złowieszczej Wyroczni. Zabili Xybera, wodza barbarzyńców, ale nie powstrzymali ich wkroczenia na zarządzane przez Miasto nad Wodospadem Pustkowia. Wyrocznia szuka ucieczki z Odludzia, działającego Transpondera, który będzie ich w stanie ewakuować z tego miejsca. Oni sami szukają swojego miejsca w jej kompanii… lub sposobu na wykorzystanie jej jak robi to emisariusz Nazih Sahir. Tak czy siak teraz są w na pół opuszczonym Dziewiątym Mieście.

Cel krótkoterminowy: Odzyskać porwanego kapłana Chloe/Voxa

Cel długoterminowy: zdobyć rozgłos i sojuszników w dalszym marszu na zachód, ku Miastu nad Wodospadem

BG:

  • Duch – człowiek zaklęty/wgrany w ciele psychopsa, który chce uczłowieczyć innego psychopsa, Ocalonego
  • Heiron – upadły gladiator i Strażnik Muru, któremu pozostało już tylko mówić „Na przeklęte piaski pustyni!”
  • Xan Xawros – badacz artefaktów z Miasta nad Wodospadem, teraz znany jako ten, którego wskrzesiła Wyrocznia
  • Nazih Sahir – przebiegły emisariusz, którego rola przy boku Wyroczni nie jest jasna; posiadacz dwóch sejmitarów z czarnego szkła, w tajemnicy wróg technologii i artefaktów

BNi – sojusznicy:

  • Serena Densza – Wyrocznia, kapitan statku K2, toczona okrutną chorobą, która każe jej czynić straszliwe rzeczy
  • S.W. Agrel – załogant K2, pilot, nieufny wobec Odludzia, przerażony pomysłem, by ciągnąć za sobą psychopsa, coraz bardziej czuje się osaczony
  • Masma – łotrzyk i kupiec latający na Królowej Niebios; wierny Wyroczni
  • Chloe – dziewczyna, której o mało nie zabiły moce psychopsa, przegrana przez Wyrocznię w ciało kapłana Voxa.
  • Ocalony – pół dziki psychopies, teraz część sfory Ducha, o ile można tak mówić o dwójce stworzeń.
  • Szczypior – chłopak, szkolony na zabójcę przez Dietczewa i uzależniony przez niego od Pustynnego Ziela. Cierpi przez brak narkotyku.
  • Kupiec Krab – daje schronienie Wyroczni i jej ludziom, właściciel Domu z Czerwonej Cegły, zastrachany

BNi – reszta świata:

  • Upiór -psychopies albinos, teraz na czele watahy zmierzającej ku Dziewiątemu Miastu; potwór stworzony przez Xybera, kto wie jakie są teraz jego zamiary?
  • Desmir i Kistosz – ludzie Billa Zabuza, pierwszy to tępy osiłek (za 3 kości), drugi to cwany słabeusz (za 4 kości)
  • Rhudaur – dawny spadkobierca korony w Mieście nad Wodospadem, potem wygnaniec; wracał na Pustkowia po swoje, ale w wyniku działań graczy stał się zakładnikiem bandy Billa Zabuza
  • Bill Zabuz – komendant Zeb, Belzebub, postrach okolic Muru – dezerter ze straży, teraz złożony chorobą, wiezień swoich własnych ludzi

BNi – tło (a więc ci, którzy wpływają na decyzje, ale nie pojawiają się na sesji):

  • Balteon – przywódca Dziewiątego Miasta. Gdy wszyscy bogaci uciekli on zamknął się w twierdzy za Fosą Nicości. Czego strzeże?
  • Horda barbarzyńcow – dowodzona przez Jamę, z Alistairem Greyhoundem, bratem Ducha, jako jednym z przywódców. Prze ku Dziewiątemu Miastu. Czy miasto zdoła się na nich przygotować?

Raport graczy (autorem jest Tomek Sokoluk, który grał Duchem):

Uderzająca znikąd. Moc wszechogarniającej potęgi. Gniew Matki Natury. Uderzenia piasku jak smagania biczem. Matka roztrzaskuje jedne dzieci o skały i pozostawia na pożarcie innym. Burza Piaskowa…

W środku tej burzy dwa stworzenia. Panicznie poszukują schronienia. Ciasna jama to niewiele, ale wszystko by ocalić życie. Leżą skłębione. Wyczuwają swój zapach, uderzenia swych serc, swe myśli. Jeden myśli jak człowiek, drugi jak pies. Pies myśli w inny sposób, innymi kategoriami. Wsłuchuje się w człowieka. I im bardziej wiąże się z człowiekiem, tym większy ma na niego wpływ. Pamięta słowa człowieka “my nie zabijemy bez potrzeby”. Ale potrzeba jest coraz silniejsza. Wzmaga ją głód, a ona wzmaga gniew.

W człowieka uderzają kolejne fale gniewu, jak uderzenia szalejącego piasku na zewnątrz o skały. Człowiek dramatycznie odpycha psa od siebie. Ale odepchnięcie jest atakiem, który wypycha psa z ciała. Łącząca ich nić jest coraz cieńsza, bardziej naprężona. Człowiek jest teraz sam. Dookoła przestrzenie, w których odnajduje Johanaha, Xybera, Alistera, Otema, dawnego ja. Ich słowa są niezrozumiałe, a wzrok smutny. W końcu rozpływają się w nicości. Burza piaskowa ustała. Człowiek zachowuje swą integralność, pozostaje sobą. Jego psia część jest potężnym narzędziem, ale i pułapką. Dla niego samego i jego ludzkich towarzyszy, którzy teraz są daleko stąd.

Kilometry i dni oddzielające Ducha od towarzyszy wydają się nie zmniejszać, a tu, na tych pustkowiach, wręcz zwiększać. Tak jak głód, który jest na pustkowiach równie niebezpieczny co piaskowe burze. Matka Natury lubi wystawiać swe dzieci na próbę. Ale Duch podróżował niegdyś z Johanahem i wie co to post. Wie jak nie jeść i nie pić przez 40 dni i przeżyć. Teraz wie to także Ocalony. Jeszcze przed pustynną burzą był zwykłym psychopsem, który chciał posilić się odkopanymi ciałami ludzi. Ale teraz jest taki jak on. Jest nim. My zabijamy ludzi, ale ich nie zjadamy. Ludzie nie uważają nas za człowieka, a psychopsy za psychopsa. O czym za chwilę się przekonamy.

Wyrocznia dowiaduje się o Borcie. Nie dość, że umknął, to nie jest tym, za kogo się podawał. Bort jest tylko dawnym ciałem, w środku którego żyje ktoś nowy. Heiron sugeruje, że może to być sam Xyber. Wyrocznia jest równie zaintrygowana, co zaniepokojona. Heiron stara się przedstawić lepszy obraz przywódcy barbarzyńców. Powtarza słowa Xybera o wizji nowego świata, wolnego od kapłanów i dotychczasowego ładu. Wyrocznia słyszała już wcześniej podobne słowa. Nie osobiście, ale od innych, którzy podążali za Johanahem, tak jak barbarzyńcy za Xyberem. Sugeruje, że mogła mieć w tym udział Transformata Szeptów, artefakt potrafiący narzucić ludziom to w co mają wierzyć. Heiron przemilcza słowa Borta o Wyroczni jako o kimś zepsutym, złym, zdeprawowanym. Chce, aby Wyrocznia połączyła swe siły z Xyberem, zwiększając szanse ich wszystkich. Ale Wyrocznia ma taki sam stosunek do Xybera, jak on do niej. Dla niej to zbyt niebezpieczny przeciwnik, który posiada potężną wiedzę. Nie zamierza przekonywać się, jakimi sztuczkami dysponuje.

Wataha psychopsów podąża tropem dwóch (wydawałoby się) pobratymców. Część psychopsa, która była Ocalonym, jest silna i wierzy, że watahę można pokonać, że może mu się podporządkować. Część psychopsa, która była Duchem, nie chce ryzykować życia swoich ludzkich towarzyszy, po tym jakby zyskał jeszcze jedną moc, którą niekoniecznie byłby w stanie kontrolować. Duch ucisza w sobie Ocalonego i umyka przed spotkaniem z Upiorem. Dla niego to zbyt niebezpieczny przeciwnik. Nie zamierza przekonywać się, jakimi mocami dysponuje.

Wyrocznia wraz z dotarciem do 9. Miasta przestała się ukrywać. Chce być najważniejszym elementem na nowo układanej układanki. Układ sił się zmienia – z Miasta nad Wodospadem na rzecz terenów położonych bardziej na wschód – bliżej Muru. Wyrocznia widzi się w roli Szarej Eminencji, która stałaby za tymi przemianami. Do tego potrzebuje rozgłosu. Jej głos ma dotrzeć do ludzi, którzy by go posłuchali i poszli za nim. 9. Miasto ma być bastionem nowej idei. Wyborem dla tych, którzy chcą uwolnić się od tej matni. Świątynia dla tych, którzy wierzą w nowy świat. Solidną twierdzą zdolną do obrony przed barbarzyńcami. Solidnym argumentem zdolnym do ataku na władców Miasta nad Wodospadem.

Heironowi nie podoba się pomysł zatrzymania pochodu barbarzyńców na Miasto nad Wodospadem. Walka z barbarzyńcami w 9. Mieście wyręczyłaby władców Miasta nad Wodospadem. Wyrocznia tylko by umocniła tych, z którymi chce się w ostateczności zmierzyć. Wyrocznia jednak ma swój plan, który zakłada zupełnie inny scenariusz. Wtóruje jej Xan, dla którego nie można dążyć do własnych celów, kosztem zwykłych mieszkańców Miasta nad Wodospadem, którzy byliby pierwszymi ofiarami ataku barbarzyńców.

Wyrocznia przytakuje Xanowi i jednocześnie pyta go o lojalność, pamiętając o pochodzeniu i dotychczasowej służbie Xana. Ten przekonuje ją, że wszystko zmieniło się po tym jak go wyleczyła. Nie może natomiast ręczyć za Sahira. Sugeruje Wyroczni, że ma swoje tajne rozkazy i nie należy mu ufać. Heiron zaczyna się lękać i żałuje, że do tej pory ufał Sahirowi. Tylko Wyrocznia nie jest nerwowa. Sugeruje, że choć rola Sahira jest dwuznaczna, on sam nie wie jeszcze, jaka ostatecznie będzie. Uważa Sahira za narzędzie. Jeśli Xan dobrze je pokieruje, będzie dobrze służyło. Jak para ostrych mieczy dobrze leżących w dłoni. Bardziej niepokoi ją Buntownik. Niestety Xan zawiódł i nie odnalazł go. Wyrocznia jest zdesperowana, by go odnaleźć.

9te Miasto jest już w zasięgu wzroku dwóch psychopsów. Gdzieś tam są towarzysze, stado. Poczucie siły Ocalonego udziela się Duchowi. Poza tym Duch już dostatecznie długo uciekał przed spotkaniem ze swoim bratem krwi – Alisterem Gryhoundem, a teraz ucieka przed konfrontacją ze swym bratem umysłu – Upiorem. Upiór, tak jak Duch, jest próbą Xybera. Teraz, gdy Xyber nie żyje, może być jedyną odpowiedzią na wciąż nurtujące go pytania. Duch decyduje się na spotkanie. Ale zamiast odpowiedzi, słyszy pytanie. A raczej żądanie. Wiele gardeł przemawia jednym głosem. Chcą, żeby przestał uciekać. Żeby się przyłączył. By Duch i Ocalony stali się jednością z nimi, tak jak stali się jednością ze sobą.

Są wygłodzone mięsa, ale jeszcze bardziej umysłów. Pożerają i wchłaniają je, co czyni je jeszcze potężniejszymi. Królowie tego miejsca. Razem niezwyciężeni. Głos Upiora jest znajomy, ale Duch nie rozpoznaje go. Choć tamten wydaje się być tak bardzo bliski, dla Ducha jest zupełnie obcy. Jeszcze bardziej dla Ocalonego, który wyszeptuje – on nie jest nami, my nie jesteśmy nim. Duch po raz kolejny czuje, że musi posłuchać Ocalonego. Upiorowi to się nie podoba. Skoro Duch sam nie chce przyjść, sami go dopadną i zabiją. A następnie wchłoną. Duch zaczyna czuć bardzo silną potrzebę przebywania z ludźmi. Biegnie w stronę 9. Miasta.

Skrzydlata bestia wzbudza nie mniejszy respekt pośród mieszkańców 9. Miasta, niż Wyrocznia, która uzdrowiła chromego. Niezabrani przez uciekających stąd Odszczepieńców, czekający na śmierć z rąk rabusiów, barbarzyńców lub samej Matki Natury. Plemie Szarańczy. Słabi i sami. Nie mają nic, potrzebują wszystkiego. Potrzebują cudu. Na przykład w osobie Heirona, dawnego czempiona, który wyrusza samotnie na spotkanie watahy psychopsów, prowadzonych przez potężnego Upiora. On jeden, na grzbiecie Królowej Niebios, przegania śmiertelne zagrożenie z dala od miasta. Aż tyle, i tylko tyle. To tylko odgonienie jednej osy, podczas gdy ul pełen szerszeni wciąż pozostaje. Potrzebują zajebiście cudownego cudu. Na przykład w osobie Nazira al Sahira, który wyszkoli ich i uczyni wojownikami. Agrela, który uzbroi ich i nauczy korzystać z nowej broni. Xana Xavrosa, który jest w stanie odszukać Buntownika. Wyroczni, który ma dla nich plan i otuchę. Ducha, który głośnym szczekaniem zaalarmuje przed wrogiem, a w razie potrzeby go wytropi.

Zwłaszcza, gry wróg zakradnie się do ich domów podczas snu i zabierze to, co powinno być najpilniej strzeżone. Kapłana, który daje im moc zaklętą w artefakty. Duch znajduje ich kryjówkę. Niezwykła budowla służyła Odszczepieńcom jako stajnie dla ich skrzydlatych bestii. Przyczółek wygląda jak wielopiętrowy kompleks tarasów, zwieszających się w dół przepaści. Przepaści, która oddziela 9. Miasto od Zamku, w którym zamknął się władca tych ziem. W środku posterunku rabusie opijają łupy. Heiron poznaje ich twarze. To zbiry Billa Zabuza, ale samego Billzebuba nie widać. Bezwzględni dezerterzy zdolni do wszystkiego, tylko nie honoru i służby na Murze. Okrutni mordercy i chciwi rabusie.

Heiron zbyt głośno przełyka ślinę, niemal zwracając na siebie uwagę. O włos nie stałby się jednym z nich, wtedy podczas bitwy o Ostatnią Oazę, gdy zaimponowali mu swa niezależnością, zdecydowaniem i siłą. Porwany wtedy przez nich szlachcic Ruhudaur wciąż jest z nimi. co więcej – wyczuwa Ducha i błaga o ratunek, znów biorąc go za swego Pimpusia. Poprzednia pomyłka skończyła się tragedią dla Johanaha. Duch tym razem nie zamierza narażać swych towarzyszy. Rusza dalszym tropem, by ratować Chloe. To po rozmowie z nią Johanah zaatakował Ruhudaura, co dało jej wolność, a jemu przyniosło śmierć. Śmierć, która nie może pójść na marne.

W środku 9. Miasta jest zamek. Na zamku znajduje się kapłan. Nazywa się Tao. Nie jest jak inni kapłani. Nie błogosławi artefaktów. Zajmuje się swoim. Tymczasem do zamku dobija się inny kapłan. Nazywa się Vox. Nie jest jak inni kapłani. To konstrukt, który niegdyś należał do kapłana Voxa, a teraz należy do Chloe. Porywacze z bandy Zeba potrzebują jej, by odnawiał(a) energię artefaktu o nazwie Dudnik vel. Tłuczek. Hałas walenia taranu w odrzwia zamku skutecznie zagłusza kroki Heirona, Nazira, Ducha i Ocalonego. Zdecydowali zamiast frontalnego ataku odbić jeńca z zaskoczenia. Znów potrzebują cudu. I niech powieka na oku Matki Natury dostanie tiku nerwowego, patrząc na to wszystko!

Spis wydarzeń:

  1. Duch i Ocalony są więźniami burzy piaskowej. Duch mierzy się z naturą psychopsów. Człowiek, którym jest, Duncan Greyhound, wygrywa ten pojedynek.
  2. Wyrocznia, Heiron i Xan dyskutują o ich przyszłości. Heiron proponuje sojusz z Bortem, Wyrocznia odmawia. Rozmawiają też o Nazihu Sahirze.
  3. Upiór i jego wataha idą śladem Ducha i Ocalonego. Upiór kusi Ducha, by do nich dołączył. Duch skutecznie się broni i ucieka dalej.
  4. Z tajemniczej misji dla Wyroczni przybywa Masma. Jak przystało na neofitę Xan przekonuje Kupca Kraba, że musi być wierny Wyroczni; szuka też leku dla cierpiącego Szczypiora.
  5. Duch i Ocalony przybywają do Dziewiątego Miasta. Ludzie widzą, że idą do Wyroczni i zostają tam przyjęci.
  6. Heiron wsiada na Królową Niebios i rusza naprzeciwko hordy psychopsów. Wielka bestia przeraża psychopsy – horda omija Dziewiąte Miasto.
  7. Odgoniwszy psychopsy bohaterowie decydują się ratować Chloe. Duch rusza jej tropem, razem z Heironem. Trafiają do kryjowki ludzi Billa Zabuza. Tam odnajdują porwanego Rhudaura – ten w malignie myli Ducha z jego dawnym psychopsem i prosi o pomoc, ale ta prośba zostaje zignorowana.
  8. Duch i Heiron idą dalej. Trop prowadzi na most prowadzący do Twierdzy Balteona. Tam widzą jak zbiry oraz porwana Chloe przygotowują się do rozwalenia bram artefaktem z dawnych lat – Dudnikiem.

Komentarz kadu:

Zapomniałem jakoś o tej sesji. Nie serio, po ponad roku od jej rozegrania wydarzenia mi się pomieszały i gdybym miał je rozpisać z pamięci, to na pewno umieściłbym odgonienie watahy poźniej. Ale raporty graczy były pisane na świeżo, więc musiałem zweryfikować swoje wspominki.

A niesłusznie. Sesja była udana i z tego co widzę w wielu punktach mogła zadecydować o tym, że kampania potoczyłaby się inaczej.

Heiron, Xan (i Nazih)

Raport graczy był pisany z punktu widzenia Ducha, więc trochę mało jest w nim o tym, co robili Heiron i Xan. Grany przez Andrzeja Heiron na pewno chciał spróbowac wciągnąc Borta do wspołpracy z Wyrocznią, ale jasno dałem do zrozumienia, że jeżeli miałoby do tego dojść, to gracze musieliby sie sporo napracować nad obiema tymi postaciami. Zresztą Bort/Xyber był już na tej sesji (i jak się miało okazać – do końca sezonu) nieobecny, ze względu na rozmowę, którą odbył z Heironem sesję temu. Ja doszedłem do wniosku, że jak zwykle i tak mam za dużo tych BNów, więc usunąłem go w cień i pozwoliłem rozpłynąć się w mrokach Odludzia.

Sting był nieobecny na tej sesji, więc i Nazih był w tle. Ja jednak skorzystałem z tej okazji i ustami Wyroczni pokazałem pozostałym graczom co właściwie dla niego planuję – jeżeli w przyszłości miała się rozegrać jakaś dramatyczna scena starcia między postaciami, to chciałem, żeby i reszta miała w niej udział.

db10c3f48e7a4a218b9b826ecf6d9eb6

Xan miał na tej sesji sporo małych scen. Próbował ratować Szczypiora, którego najwyraźniej gracze polubili. Nawracał kupca Kraba na prawdziwego sprzymierzeńca Wyroczni. To ostatnie ciekawie obrazowało jego przemianę z człowieka miasta nad Wodospadem na człowieka Wyroczni. Gdzieś w okolicach tych wydarzeń wprowadziliśmy nowe zasady reputacji i Mateusz, który grał Xanem wykupił sobie coś w stylu „Wskrzeszony przez Wyrocznię”, żeby to zaakcentować. (Tym bardziej szkoda, że na sesji nie było Naziha, bo ten pewnie ciągnąłby Xana w dokładnie odwrotną stronę.)

Duch, Ocalony, Upiór

Dla postaci Ducha wielokrotnie przygotowywałem sceny, które pokazywałyby, że gdzieś w jego wnętrzu siedzi natura psychopsa. Na tym etapie było już wiadome, że jest człowiekiem, ale czy ten człowiek pozostanie przy sterach, gdy zetknie się z psychopsem (Ocalonym). A gdy zetknie się z watahą? (tą Upiora)

Nie jestem do końca pewien kiedy powołałem w mojej głowie do życia postać Upiora – czy to było przed tym, jak proponowałem Duchowi wybór – (psychipies Cień i) wataha po drugiej stronie Muru czy ratunek dla Sol’ara (na sesji 9tej)? Na pewno jednak na tym etapie już od dawna wiedziałem, kim/czym Upiór naprawdę jest. Nie chciałem jednak wszystkiego zdradzać od razu, więc na to pierwsze spotkanie tych dwóch (na razie tylko w ich myślach) nastawiłem się na odgrywanie Upiora jako chciwej bestii, łapczywej na to, by związać z sobą i swoją watahą jak najwięcej ludzkich niewolników.

84c4204ff43bb1651c227185fcffc44d

Lepiej nie stawiać czoła watasze

Pamiętam, że ta scena była dla mnie dość trudna i nie byłem z niej jakoś specjalnie zadowolony. Duch bombardował Upiora pytaniami, a ten próbował zmusić go do podporządkowania się z tępym uporem. Gdyby z jakiegoś powodu Tomek zmienił zdanie i dał się zbliżyć (fizycznie) watasze, to pewnie na tym etapie musiałby się pożegnać ze swoją postacią, a gracze zyskaliby straszliwego przeciwnika w jego osobie. Tak się nie stało.

Chwile później gracze wymyślili, żeby przegonić psychopsy Królową Niebios. Pomysł nie wydawał mi się najlepszy, więc ustaliłem jakąś wysoką trudność… ale Heironowi w teście się powiodło. A skoro się powiodło, to uszanowałem rozstrzygnięcie mechaniki i zdecydowałem, że psychopsy przerażone omijają Dziewiąte Miasto. miałem już wtedy wymyślone zręby potencjalnej następnej lokacji – Zielonej Oazy, miejsca skąd pochodził Johannah (i, czego gracze jeszcze nie wiedzieli, miejsca ukrycia Transformaty Szeptów). Tam skierowałem psychopsy oraz Upiora i póki co o nich zapomniałem.

Pamiętam też, że opisywałem zaskoczenie i przerażenie biedoty Dziewiątego Miasta na widok Duch i Ocalonego wchodzących w ulice miasta. Ci ludzie po raz pierwszy widzieli psychopsy, a te od razu skierowały się ku Wyroczni. Co to miało znaczyć? Wyrocznia pokazywała się teraz już w towarzystwie wszystkich – emisariusza Miasta nad Wodospadem, psychopsa, kupca Kraba.

Bill Zabuz i Rhudaur

Kiedy na sesji czternastej Heiron i Waka Waka dali do zrozumienia billowi Zabuzowi i jego siepaczom, że nie są od siebie tak bardzo różni, wiedziałem, że muszę jeszcze raz wprowadzić te postacie. Rhudaur, którego uratował odgrywany przez Artura Waka Waka powrócił razem z nimi.

Gdyby Andrzej miał plan zupełnie zeszmacić Heirona, to śmiało mógł zacząć rozmawiać z ludźmi Zabuza – Desmirem i Kistoszem. Nie przedstawiłem tego wprost na sesji, ale taka możliwość istniała (zresztą sesję wcześniej Desmir rozmawiał z Xanem i czynił jakieś wycieczki w stronę wyroczni). Nie zrobił tego, więc za chwilę byli już wprost wrogami.

e8bee6f6dd090f209c5ae4d52197078f

Kistosz

Duch również mógł podchwycić zahaczkę, jaką już wprost zaoferowałem mu ze strony Rhudaura. Rhudaur jest w malignie. Myli Ducha z jego psychopsem – Pimpusiem. Duch mógł odgrywać tę rolę i pozyskać Rhudaura dla graczy. Ale go olał, za co kilka sesji później srogo zapłacił.

Na tym etapie miałem już wymyślone, ze Rhudaur w wyniku kontaktów z psychopsami wykształcił w sobie psychiczne moce. Psionicy mieli być za jakiś czas stałym elementem Odludzia, ale nie wyprzedzajmy faktów. Teraz Rhudaur wielkim wysiłkiem woli (stąd maligna) niszczy komendanta Zeba, Billa Zabuza, przywódcę dezerterów. Zeb umiera, a jego ludzie nie zamierzają się nad nim litować. Okazja do wykorzystania, ale gracze ją zignorowali.

Dudnik

Postacie zakończyły sesję widząc plan zbirów Zabuza w ruchu – porwany kapłan ładuje artefakt (Dudnik) a oni w środku nocy gotują się, by zaatakować praktycznie opuszczoną, ale zamkniętą na cztery  spusty twierdze Balteona.

PROPS-PhysicsDoorRam

Pewnie wyglądał jakoś tak

Ten cały Dudnik, jak może pamiętacie był artefaktem, który już się na sesjach pojawiał. Był częścią legendy o Bitwie pod Twierdzą na Wyrwie w Murze (LOL, co za nazwa), potem gracze odzyskali go z rąk zbirów Zabuza (sesja 4), po czym oddali go… w praktyce samemu Zabuzowi (sesja 9). Gracze widzieli go na arrasie w Twierdzy na Wyrwie w Murze (na sesji 15), wtedy też była (w prologu sesji) mowa o tym, że używał go adiutant Duncana, Bern, ojciec Borta. Użyteczność tego przedmiotu jest wielka, bo pozwala on wybudzać pustynne czerwie. Pewnie nadałby się np. do ataku na Miasto nad Wodospadem.

Zakończenie i plany

Nie jestem w stanie określić jak to się stało, że Xan Xawros został z Wyrocznią w domu z Czerwonej Cegły, a Heiron i Duch poszli po Chloe. Może nie czuł się z Chloe związany (tak jak np. Duch, co pięknie widać w raporcie Tomka). Xan to się w ogóle najmniej nagrał na tej sesji – wydaje mi się, że jako postać był jeszcze wtedy trochę zagubiony. Tak czy owak z dzisiejszej perspektywy wygląda to na mój spory błąd w pozycjonowaniu postaci.

Na koniec napisze jeszcze dwa słowa o tym co właściwie planowałem dla tego sezonu. Otóż planowałem na końcu wizytę w Mieście nad Wodospadem. Było jeszcze daleko, więc Starzec z Wieży (dla ktorego pracował Nazih), sam wodospad, dzielnice miasta – to wszystko było ledwie wspominkami. Miałem też zaplanowany twist i to z gatunku takich grubych. Nie będę go teraz spoilował.

Waterfall_city_by_artbytheo

Miasto nad Wodospadem – niby bliżej, a tak daleko stąd

Tak czy siak do Miasta trzeba było się jakoś dostać i jeszcze jakoś przejąć w nim choć część władzy. Czy z uchodźcami, na których wpływ miałaby Wyrocznia? Czy na czele armii barbarzyńców i psychopsów? Czy jako pogromcy Wyroczni pod wodza Naziha? Tego jeszcze nie wiedziałem, to mieli mi zagrać gracze.

Sesję później powód zamknięcia Twierdzy Balteona i te plany zgrały mi się w jeden wielce dla mnie atrakcyjny pomysł. A przy okazji miały miejsce dantejskie sceny, a więc tym razem naprawdę – w następnym wpisie jazda na całego. Widzimy się za tydzień.

 

Reklamy

5 thoughts on “Zapiski z Odludzia S2E9: Upiór i Chloe

  1. ifryt pisze:

    „Ja doszedłem do wniosku, że jak zwykle i tak mam za dużo tych BNów, więc usunąłem go w cień i pozwoliłem rozpłynąć się w mrokach Odludzia.”

    Tak z ciekawości, masz jakieś kryterium, które wskazuje, że „za dużo tych BNów”? Wiadomo, że na sesji zmieści się ograniczona liczba scen, a w każdej scenie BNi nie powinni dominować liczebnością nad graczami. W tej sesji mieliście 3 graczy i 8 scen. BNów około 13, ale nie wszyscy chyba się pojawili. Jak myślisz, ilu BNów Mistrz Gry jest w stanie sensownie wykorzystywać w danym momencie? O ilu pamiętać (np. jako tło)?

    • kaduceusz pisze:

      Ja używam takiego kryterium, że kiedy zaczynam mieć problem z upchnięciem wszystkich wątków na sesji, to któreś odsuwam w cień.

      Pewnie dałoby się i ze 20 postaci cały czas kreować, jeżeli dla każdej obmyślałoby się króciutką, acz charakterystyczną scenę, ale to wymaga sporo wysiłku. Trzeba wszystkich mniej więcej kontrolować, żeby nie chlapnąć czegoś co jest sprzeczne z wcześniejszymi deklaracjami (lub późniejszymi planami). Jednocześnie te postacie im jest ich więcej tym się stają bardziej płaskie i nieciekawe.

      Ja mam tendencję do kreowania zbyt wielu postaci prowadzącego na raz. Co chwila dodaję nowe. W efekcie czasami łapię się na tym, że więcej rozmyślam o tym jak one reagują na wydarzenia niż postacie graczy, a to przecież kardynalny błąd. A mimo to w tych raportach często i gęsto będę pisał o tym co planowałem dla moich BNów.

      Bo z drugiej strony barwni i liczni BNi dają poczucie, że świat żyje, przynajmniej ja mam takie przeświadczenie. W takiej małej skali jednego bohatera pięknie się też prezentuje zmiany w świecie – jeżeli powiesz, że coś się stało to fajnie, ale jeżeli pokażesz, że to zmieniło jakiegoś bohatera, to o wiele lepiej. A jeżeli ta zmiana była sprowokowana/pożądana przez graczy to już w ogóle idealnie.

      Także nieważne ilu, może być wielu, ważne żeby postacie graczy nie były nimi przysłonięte. Dlatego też najlepszy patron to taki, którego się spotyka tylko od czasu do czasu, inaczej trzeba się pilnować. Wyrocznia w tym względzie nie była idealna.

  2. […] pamiętacie dzikim fuksem Heiron na Królowej Niebios przegonił sforę spod Dziewiątego Miasta (S2E9, punkt 6). Teraz przyszedł czas na pokazanie, że psychopsy wcale nie zniknęły, a […]

  3. […] była ta pierwsza, w której pokazałem Upiora i efekty jego poprzedniego spotkania z Duchem (na S2E9 punkt 3). Upiór czuje, że nie jest taki jak inne psychopsy z watahy. One zainteresowane są […]

  4. […] Sesja 24 S2E9 Upiór i Chloe – Heiron przegania psychopsy, reszta idzie tropem Chloe […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

punkt K

growy blog kaduceusza

Leniwy Gracz

RPG blog

qendi.wordpress.com/

Kalejdoskop RPGowy Qendiego

SOS WekTa

słowa obrazy storytelling

Heavy Runs Light

Run Fast & Don't Think Limits

Graeme Davis

History - Mythology - Folklore - Fantasy - Games

Meblościanka pełna gier

Tak wiele gier, a tak mało czasu

krokodyl z oczami na szypułkach

RPG, bitewniaki, wszystko inne

Laboratorium Fabularne

Blog eksperymentów erpegowych

Lisia nora

Zlewnio-odsiewnia pomysłów?

jedź, BAW SIĘ!

Trochę inny blog podróżniczy Brewy

Kłopoty w Breywick

Tarapaty i przypadki Krwiożerczych Pogromców Wrogów

iPad Notebook

iPad Tips, Thoughts & Apps by Justin S. Kahn www.kahnlawfirm.com

GameDev

Pomysły, efekty i wszystko, co wiąże się z moimi hobby.

%d blogerów lubi to: