Blades in the Dark – moje 3gr

W zeszłym miesiącu miałem okazję pograć jako gracz kilka sesji w Blades in the Dark. W tym krótkim poście zawrę luźne wrażenia na temat tego systemu, a dokładniej opiszę trzy rzeczy, które naprawdę mi się spodobały.
Zacznijmy od tego, że Noże w Mroku (tłum. by Fedor), to bardzo fajny system, który wszystkim polecam. Gra ma setting mocno inspirowany Dishonored, ale nawet bardziej pokręcony, pełen magii i dziwactw. Grający tworzą sobie wspólnie szajkę (jest kilka do wyboru, w tym kult, szmuglerzy, paserzy, wykidajła), po czym w ramach sesji dokonują skoków (takie misje) poprzedzielanych scenami odpoczynku i odgrywania.

Gra jest dość silnie ustrukturyzowana mechanicznie – struktura sesji jest sztywna, wiele ruchów rozplanowanych z góry. Jednocześnie jednak podstawowa mechanika testów jest wspólna dla większości sytuacji i bardzo czytelna (daje wyniki: “nie udało się”, “udało się, ale”, “udało się” i krytyk).

To co mi się w niej podobało?

_20170624_123059 (2).JPG

Skowlański saper Kelyr Keel, którym grałem

Szajka

W Nożach każda postać zaczyna z jakimiś fajnymi mocami. Bierzesz kartę postaci i wybierasz sobie coś spoko, a ciekawych opcji jest wiele. Role są fajnie nazwane – Pająk, Pijawa, Cień, Szept itd. co tylko dodaje całości uroku.

Dodatkowo gracze dostają kartę ich szajki i ona też ma swoje staty, moce i zasoby. To jako szajka będą walczyć o terytorium, rozbudowywać swoją kryjówkę czy zdobywać grupowe moce (niektóre naprawdę zmieniające oblicze gry – jak np. szepty niesione z wiatrem u Kultu, pozwalające członkom szajki porozumiewać się na odległość).

Co prawda dobór odpowiedniej szajki wymaga trochę wyczucia (my wybraliśmy Kult, ale graliśmy potem jak Bravos), ale nadanie drużynie struktury uważam za świetny pomysł. I jest to rozegrane o wiele lepiej niż np. w takim WFRP3ed, gdzie przecież też dostawaliśmy niewiele wnoszącą kartę drużyny. Tutaj szajka jest centrum akcji, a jej rozwój – celem gry.

Plik_000 (2)

Oprawa graficzna jest skromna, ale ładna

Niesymetryczne stawki

Już prowadząc Odludzie zacząłem zauważać, że często się zapędzam – w wielu sytuacjach, gdy stawki są olbrzymie niejako na siłę ustawiałem je w taki sposób, żeby dla obu stron wygrana oznaczałą być albo nie być. Zapisałem sobie niesymetryczne stawki jako rzecz do przetestowania we Wstędze 5, ale widzę, że Harper zrobił to prosto i dobrze. Niewykluczone, że gdy następny raz będę składał Wstęgę po prostu skopiuję jego rozwiązanie. Działa to tak:

Przed każdym testem ustala się pozycję (w jakiej znalazł się BG) i efekt (jaki potencjalnie może osiągnąć). Pozycja może być kontrolowana, ryzykowna lub desperacka. Efekty mogą być olbrzymie, standardowe lub ograniczone. Pozycja określa ryzyko, jakie podejmuje bohater. Czasem będzie musiał podjąć wielkie ryzyko, by osiągnąć ograniczony efekt. Czasami będzie kontrolował sytuację, a jednocześnie efekty będą olbrzymie.

Ponieważ ustala się to jawnie, wszyscy grający wiedzą jak wygląda sytuacja i mogą się wypowiedzieć – co dla mnie jako dla gracza jest wielką zaletą, bo daje mi malutki sposób na wpływanie na wiarygodność (dla mnie) świata gry.

Super sprawą jest to, że efekty są opisane w sposób klarowny – bliski standardowemu (polskiemu) prowadzeniu, ale jednocześnie poukładany. Czytając taki Świat Apokalipsy nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że ruchy prowadzącego są czymś sztucznym względem moich nawyków i nie będzie mi się chciało tak prowadzić. Tutaj jedynym nowym przyzwyczajeniem będzie jawne określanie pozycji i efektu przed każdym rzutem.

Plik_000 (1)

Opis miasta jest zrobiony superfajnie

Zasady kiblowania i granie wieloma postaciami

Prowadząc Odludzie nie raz starłem się z problemem – a co, kiedy jednego z graczy nie ma na sesji? Noże w mroku stosują tutaj zasadę, która pozwala by gracz, który wie, że nie przyjdzie na następną sesję, i tak pomógł swojej drużynie. Otóż taka postać idzie do kicia.

W trakcie skoków nasza szajka zbiera Przypał (ang. Heat). Im większy Przypał, tym większe następstwa (w oryg. Entanglements) skoku i bardziej poszukiwani stają się członkowie szajki. Poziom Wanted można obniżyć jedynie dzięki osadzeniu jednej z postaci w więzieniu. Uwięzionemu przysługuje też rzut na odsiadkę, który może doprowadzić do zdobycia wpływów w więzieniu, zwiększenia statusu naszej szajki lub… złamania delikwenta i zaaplikowania mu Traumy na całe życie.

Uwięzienie to nie jedyny sposób na to, by na jakiś czas rozstać się z postacią. W trakcie skoków BG zbierają stres, który muszą rozładować w czasie wolnym – przez oddanie się swoim nałogom. Czasem taka relaksująca się postać odpłynie za daleko (czasem niemal na własne życzenie) i wtedy wypada z gry na jedną sesję – dlatego w zasadzie w Noże fajnie jest grać z drugą, poboczną postacią. W efekcie nawet wtedy, gdy jedna z postaci wypada, mamy łatwy sposób na to, by dalej płynąć z głównym nurtem kampanii. Schludne.

18485637_10211252476400001_8430413812751751435_n

Wbrew temu, co pokazuje Sting, to moja postać poszła kiblować :P

Inne sprawki

Blades in the Dark ma wiele innych dobrze opracowanych reguł – Szemrany Układ między graczem a MG (dodający graczowi kość do testu, ale oznaczający automatyczne konsekwencje), zegary skomplikowanych działań, zasady redukowania konsekwencji, gromadzenia stresu oraz traum i inne. Jest to jedna z tych gier, które co prawda mają sporo małych zasad, ale wynagradzają graczy za poznanie ich wyjątkową, niezapomnianą rozgrywką.

Gra była rozwijana w trakcie realizowania (zajebiście ciągnącego się, BTW) Kickstartera, więc w sieci jest sporo przeróbek i materiałów do niej (np. superprzydatne skróty zasad). Mi trochę przypomina to harce wokół Dogs in the Vineyard. Jeżeli się nią zainteresujecie – nie pożałujecie poświęconego jej czasu. Ja sam w wolnej chwili też pewnie poprowadzę w niej jakąś minikampanię.

Advertisements

3 thoughts on “Blades in the Dark – moje 3gr

  1. ifryt pisze:

    Dzięki za ten wpis! To chyba pierwszy materiał w polskim internecie o tej jednej z najgłośniejszych ostatnio gier.

    Wygląda zachęcająco. Ja sam jeszcze nie grałem, ale tym bardziej chcę spróbować.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

punkt K

growy blog kaduceusza

Leniwy Gracz

RPG blog

qendi.wordpress.com/

Kalejdoskop RPGowy Qendiego

SOS WekTa

słowa obrazy storytelling

Heavy Runs Light

Run Fast & Don't Think Limits

Graeme Davis

History - Mythology - Folklore - Fantasy - Games

Meblościanka pełna gier

Tak wiele gier, a tak mało czasu

krokodyl z oczami na szypułkach

gry fabularne, bitewniaki, wszystko inne

Laboratorium Fabularne

Blog eksperymentów erpegowych

Lisia nora

Zlewnio-odsiewnia pomysłów?

jedź, BAW SIĘ!

Trochę inny blog podróżniczy Brewy

Kłopoty w Breywick

Tarapaty i przypadki Krwiożerczych Pogromców Wrogów

iPad Notebook

iPad Tips, Thoughts & Apps by Justin S. Kahn www.kahnlawfirm.com

%d blogerów lubi to: