Earthdawn: Ostrowy Burzanu. Sesja Cztery.

Rozegraliśmy czwartą sesję, w której oswobadzamy bestię, rozmawiamy ze starym drzewem i docieramy pod starożytną krasnoludzką warownię wzniesioną na szczycie ostańca.

Spis wydarzeń

  1. Nieudana rozmowa z rabusiami, którzy wynieśli worek z łupami zagrabionymi z kaeru Sen Zona. Wywiązuje się walka, w wyniku której jeden z nich ginie. Drugi rabuś, orczyca z plemienia Złotożerców, zostaje puszczona wolno przez Kiraja. Flix zwraca wolność trollowymi Mutofowi.
  2. Eksploracja opuszczonego Kaeru Sen Zona pozwala odkryć dziwne monstrum przykute niewidzialnym łańcuchem. Kiraj obłaskawia stwora i odkrywa jego prawdziwą naturę – to dziki troll. Zostaje nakarmiony i puszczony wolno. Nic więcej nie udaje się znaleźć, a nikt nie ma zamiaru mitrężyć się, kiedy orki mogą ruszyć z odsieczą
  3. Przy potoku zostaje odnaleziona łódź bez wioseł oraz gnijące ciało orka. Flix korzysta z czaru pozwalającego rozmawiać z roślinami i dowiaduje się od pobliskiego drzewa w jakich okolicznościach ofiara zginęła. Ork podróżował ze swym plemieniem, gdy zostali zaatakowani przez wietrzniaków. Co dziwne, nie płynęli łodzią, gdyż nie mieli wioseł – ciągnęli ją za sobą. Reszta uciekła na zachód. Flix obiecuje zasadzić ziarno drzewa na południe od gór. W zamian otrzymuje zawiniątko z wietrzniackimi ziołami.
  4. Dotarcie do ostańca, na szczycie którego widać zabudowania. To Notun Hall. W jego pobliżu orki próbują zaatakować z zasadzki. Dzięki dajrom udaje się im chwilowo umknąć.

 

Komentarz kaduceusza

b0e6523ac56f3f9586482e1dc33373ac

Na tej sesji była o wiele bardziej udana mieszanka niż na poprzedniej. Było trochę walki, trochę eksploracji, były dziwaczne potwory, czary itd. Zwiedziliśmy kawałek kaeru, ale wycofaliśmy się z niego, przeszliśmy kilka heksów i było kilka naprawdę fajnych spotkań, jak to z Czarnym Drzewem.

Ja doszedłem do wniosku, że granie wbrew Kamiennemu Sercu Marcina może się skończyć jakąś sieczką w grupie uznałem, że trzeba pójść trochę w jego stronę. W efekcie uzyskałem bardziej zadziornego, takiego awanturnickiego wietrzniaka. W jednej ze scen odgrywałem nawet małego powietrznego łupieżcę, a pikowanie ze sztyletem w dłoni na złodziejaszka skończyło się zaklinowaniem w drewnie, więc wyszło to komicznie.

Wcześniej myślałem, że więcej pogram ze swym więźniem, Mutofem, ale szybko wróciłem na pozycje, że pięciu BG to jest generalnie zawsze za dużo, więc ostatecznie spławiłem tę postać. Kiedy wokół siebie masz 4 inne postacie graczy no to sorry, nie masz wyjścia, ale swoje sceny musisz kierować w nie, a nie w BNów. Stąd mój pomysł, by poprosić kosolukowego Drulla o zrobienie dla Flixa wietrzniakowego siodła.

Ogólnie po tej sesji wydaje mi się, że centralne elementy tej postaci to obietnice. Mam już jedną z Drullem i jedną z Czarnym Drzewem. Wcześniej myślałem, że będą to sojusze, ale dotychczas z nikim nie udało się go zawrzeć, więc no cóż…

Dostaliśmy też sporo punktów legend, więc szybko zbliżamy się do drugiego kręgu i chyba czas zastanawiać się skąd u licha na tych pustkowiach weźmiemy nauczycieli. Czasami ten odgrywacki element EarthDawna, to że wszystko się dzieje na serio w świecie, jest jednak niemałym bagażem. Jak gram w dedeki to się nie zastanawiam, czy mam 8h na wymedytowanie talentu ani czy mam się od kogo czegoś nauczyć. A tak pewnie będę do oporu podnosił talenty z pierwszego kręgu, bo o innych mogę zapomnieć.

Na koniec, gdy na horyzoncie zobaczyliśmy Notun Hall, mi osobiście bardzo skojarzyło się ono z lokacjami z Numenery. Wielka skalna maczuga z miastem na szczycie, potencjalnie pełna w środku jakichś podziemi – brzmi to bardzo ciekawie.

 

 

Komentarz kosoluka

Pierwsza scena i.. znów walka! Na szczęście obyło się bez trzeciej sesji z rzędu poświęconej w całości na potyczkę. Z dwójką przeciwników, z czego jednym wyeliminowanym już na wstępie poszło sprawnie. Do tego było ciekawie, gdyż przeciwnicy zabarykadowali się w wieży. Nie obyło się też bez zabawnych scen, jak upadek z wieży czy pomylenie Mutofa z Pokrakiem.

 

Następnie weszliśmy do kaeru, ale jego eksploracja również nie zajęła całej sesji. Wystarczyło rozegrać jedną sycącą scenę z poskramianiem bestii. Nam wydawała się horrorem, ale uważny i myślący Kiraj dostrzegł w potworze… człowieczeństwo. Co prawda zdziczałe, ale zasługujące na wolność.

Znalezione obrazy dla zapytania transform beast human gif

 

Potem miała miejsce najlepsza scena jak dotychczas. Malowniczy potok, samotne drzewo zaplątane w liny, porzucona łódź bez wioseł oraz gnijące ciało orka naszpikowane wietrzniackimi strzałami. Flix jest Mistrzem Żywiołów, do tej pory nie mogącym się popisać swymi sztuczkami. Tutaj zabłysnął swoją rozmową z ponurym, starym drzewem. A było to tak:

– Opowiedz nam tę straszliwą historię. Opowiedz nam jak go zamordowali.

– Odpowiem jak będę chciał.

– Jeśli nam nie powiesz podpalimy cię.

– Moje korzenie sięgają głęboko do potoku. Ocalałem z niejednego pożaru. Widzisz te czarne ślady? Jeśli chcesz, abym spełnił twoje żądanie, musisz wpierw spełnić moje. Rozplącz mnie z lin.

– To wietrzniaki pewnie cię spętały, abyś nie mógł rosnąć.

– Nie darzę szacunkiem wietrzniaków. Toczyła się tu duża bitwa. Orkowie starli się z wojownikami wietrzniaków. Jeden z nich padł, reszta uciekła tam, gdzie zachodzi słońce.

– Może chcesz się pożywić jego ciałem?

– Z rozkoszą wyssam jego soki.

– Możemy zrobić dla ciebie coś więcej. Daj nam swoje nasiono, poniesiemy je z dala stąd. Rozsiejesz się. Ale nie za darmo. Może ukrywasz coś pomiędzy swymi głęboko sięgającymi korzeniami? Uwiera cię tam coś?

– Przejrzałeś mnie. Miałem tego nie mówić. Jeżeli obiecacie, że rozsiejecie nasiona na południe od gór, ujawnię wam swój sekret.

Flix złożył obietnicę, a drzewo ujawniło sekret. Ukazała się szczelina, a w nim spore zawiniątko pachnące majerankiem, rozmarynem, lawendą.

Znalezione obrazy dla zapytania talking tree gif

 

Na koniec dotarliśmy do Notun Hall. Jak widać nie tylko na sesji działo się wiele, ale udało się również zrealizować nasz cel. Dla mnie sesja udana!

Okiem Strażnika Hexów:

Ostrowy Burzanu sesja 4

Zapiski bohaterów:

 

 

 

 

 

 

Reklamy

One thought on “Earthdawn: Ostrowy Burzanu. Sesja Cztery.

  1. ifryt pisze:

    Cieszę się, że tym razem wyszło lepiej. Jest nadzieja na przyszłość. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Reklamy
Szczeżuja log

„What are you doing now?” he asked. „Do you keep a journal?” So I make my first entry today. Oct. 22, 1837

Lochy i Lasery

Blog o grach fabularnych

Cannibal Halfling Gaming

Bringing Games and Gamers Together!

punkt K

growy blog kaduceusza

Leniwy Gracz

RPG blog

qendi.wordpress.com/

Kalejdoskop RPGowy Qendiego

SOS WekTa

słowa obrazy storytelling

Graeme Davis

History - Mythology - Folklore - Fantasy - Games

Meblościanka pełna gier

Tak wiele gier, a tak mało czasu

krokodyl z oczami na szypułkach

RPG, bitewniaki, wszystko inne

Laboratorium Fabularne

Blog eksperymentów erpegowych

Lisia nora

Zlewnio-odsiewnia pomysłów?

jedź, BAW SIĘ!

Trochę inny blog podróżniczy Brewy

Kłopoty w Breywick

Tarapaty i przypadki Krwiożerczych Pogromców Wrogów

%d blogerów lubi to: