The One Ring – O przygotowaniach do kampanii

Z początkiem jesieni rozpoczęliśmy kampanię rozgrywaną w Śródziemiu na mechanice The One Ring. Wpierw spowiedź z naszych poprzednich kampanii, a potem notka o przygotowaniach do obecnej.

Autor tekstu: Tomasz ‚kosoluk’ Sokoluk

Cień przeszłości

W ciągu ostatnich 20 lat dwukrotnie zanurzaliśmy się w świat Trylogii Tolkiena. W latach 90. graliśmy w kampanię W poszukiwaniu Palantira. Zrezygnowaliśmy jednak z już wtedy przestarzałej mechaniki MERP na rzecz zupełnie nowatorskiej – FUDGE (pamiętam jak przemalowywałem ścianki k6 na ‚+’,’-‚ i puste ścianki). Kampanię wspominam bardzo dobrze. Nic dziwnego. Wspomnienia z dzieciństwa mają to do siebie, że lubią być podkolorowane i wyidealizowane. Urywki z kampanii wspominamy do tej pory wraz z kadu, jego bratem Pawłem oraz z naszym ówczesnym stałym współgraczem Kubą. Pamiętamy jak wcieliliśmy się w aktorów trupy teatralnej i graliśmy na sesji normalny spektakl z dialogami i podziałem na role! Co za metagra. Niestety konfrontacja z lodowym smokiem w okolicach Fornostu skończyła się śmiercią dwójki postaci i pretensjami do trzeciej, która uciekła (na swoją obronę powiem, że był to efekt nieudanego testu strachu). Rozegraliśmy potem jeszcze sesję solową dla mojej ocalałej postaci, ale sprawy poza-growe przyspieszyły koniec kampanii.

Wiele lat później, w latach 00. kolejnego wieku, zagraliśmy drugi raz. Co więcej, wróciliśmy do tej kampanii. Częściowo przemodelowanej, w częściowo innym składzie oraz na autorskiej mechanice Wstęga.

-> Zapis kampanii

Chęć powrotu do Śródziemia nie powinna dziwić – chyba nie ma równie bogatego uniwersum fantasy. Śródziemie wydaje się więc rajem dla erpegowców. Nic bardziej mylnego. Nasza druga kampania obnażyła słabość Śródziemia jako miejsca do rozgrywania gier fabularnych. Sztywne ramy świata,  którego mitologia jest napisana od A do Z, a wszystkie kluczowe wydarzenia już się rozegrały. Dla własnych pomysłów robi się ciasno. Pozostaje koszerne trzymanie się… właściwie nie wiadomo czego, bo co tu robić w tym świecie. Można też rzucić konwencje i grać całkiem po swojemu. Ale wtedy pozostaje poczucie, że to już nie Tolkien. I tak było w tym przypadku. Nasza kampania podryfowała w stronę szalonego heroic fantasy. Nie bez znaczenia była też autorska mechanika, która pozwalała na wybuchowe, spektakularne deklaracje oraz na całkowitą swobodę w rozwijaniu postaci (zacząłem jako krasnoludzki inżynier, skończyłem jako wróżbita i nekromanta). Kampania pozostawiła niedosyt. Marzyliśmy o zagraniu w „prawdziwe” Śródziemie, ale nie wiedzieliśmy kiedy, a przede wszystkim jak.

Znalezione obrazy dla zapytania lotr gif

Mała dygresja: link do artykułu klasyfikującego odbiorców Tolkiena (dzięki Andrzej).

 

Powrót Króla

I wtedy zjawił się on, niczym Netflix ogłaszający własną adaptację Wiedźmina. The One Ring. Jeden, by wszystkimi rządzić. Tomasz „Sting” Chmielik poprowadził kilka sesji TOR. Z miejsca byłem kupiony.

Znalezione obrazy dla zapytania lotr gif

TOR okazał się nie tylko idealnym systemem do Śródziemia, ale i najlepiej dopasowanym systemem do świata jaki znam. Zbawienne okazało się również cofnięcie się do trzeciej ery – wydarzeń bezpośrednio przed Władcą Pierścieni, a już po Hobbicie. Nie bez znaczenia było też ukazanie się filmowej adaptacji pierwszej części Hobbita. Film pokazał jak wiele można wycisnąć z tej czytanki dla dzieciaków. Dla nas erpegowców rozpoczął się czas złotych żniw.

Niestety Sting nie dokończył swej kampanii. Jednak obaj z kadu wiedzieliśmy, że TOR wart jest kampanii. Decyzja jakiś czas dojrzewała, aż w końcu kadu zdecydował się na prowadzenie. Wybraliśmy datę – 22 września, czyli urodziny Bilba oraz miejsce – odosobnione, z dala od cywilizacji, blisko natury, bez zasięgu telefonów komórkowych.

 

Zabawa z dawna oczekiwana

Kadu wybrał skład – Andrzej, Dawid, Gosia i ja – koso. Jeszcze przed wyjazdem do dziczy na pierwszą sesję udało nam się tradycyjnie spotkać w knajpce i stworzyć bohaterów. Było to o tyleż ważne, gdyż mieliśmy wskoczyć do kampanii już z wyrazistymi postaciami i rozpoczętymi wątkami. „Tym razem chciałbym spróbować kampanii od razu opartej o postacie, planowanej na kilkanaście sesji, więc pomyślcie – kim chcielibyście grać” – zaanonsował kadu.

Ja chałupniczo przetłumaczyłem rozdział z podręcznika o archetypach postaci. Andrzej w swoim komentarzu pod nim dobrze oddał nasze oczekiwania: „jeżeli zaczniemy od takich mocnych koncepcji postaci i drużyny to mamy szansę na dobrą opowieść”. Kadu zaś jasno postawił oczekiwania: „Tak, tym razem chcę, żeby drużyna była opracowana wspólnie, postacie były jasno zarysowane i żeby od razu było o nich. Żebyśmy przeskoczyli nad tą rozpędówką kampanii, która w SW zajęła w praktyce z 10 sesji. Tutaj ja zamierzam całą kampanie zamknąć w kilkunastu sesjach, jak drzewiej bywało. Dlatego też jestem bardzo mocno za postulatem sesji zero i wspólnego tworzenia postaci i celu drużyny”. Andrzej wtórował: „Zamiast pojedynczych postaci lepiej wymyślmy drużynę.

A potem kadu ogłosił coś zupełnie niespodziewanego: „tym razem Wy ustalacie skład drużyny i jej cel. MG oddał cały pomysł na kampanię nam, graczom!

lord of the rings GIF

Słowo graczy stanie się ciałem kampanii. Tej kampanii. Z jednej strony ekscytacja, że to całkiem coś nowego. Z drugiej – duża odpowiedzialność. Także ustalenie jednej wspólnej wizji przez 4 różnych graczy wydawało się bardziej karkołomne, niż przez jednego MG.

 

Poniżej kilka tekstów, jakie przygotowałem z podręcznika i dodatków TOR na nasz użytek.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pdf otwiera się pod kliknięciu na obrazek:

archetypy

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Reklamy
Szczeżuja log

„What are you doing now?” he asked. „Do you keep a journal?” So I make my first entry today. Oct. 22, 1837

Lochy i Lasery

Blog o grach fabularnych

Cannibal Halfling Gaming

Bringing Games and Gamers Together!

punkt K

growy blog kaduceusza

Leniwy Gracz

RPG blog

qendi.wordpress.com/

Kalejdoskop RPGowy Qendiego

SOS WekTa

słowa obrazy storytelling

Graeme Davis

History - Mythology - Folklore - Fantasy - Games

Meblościanka pełna gier

Tak wiele gier, a tak mało czasu

krokodyl z oczami na szypułkach

RPG, bitewniaki, wszystko inne

Laboratorium Fabularne

Blog eksperymentów erpegowych

Lisia nora

Zlewnio-odsiewnia pomysłów?

jedź, BAW SIĘ!

Trochę inny blog podróżniczy Brewy

Kłopoty w Breywick

Tarapaty i przypadki Krwiożerczych Pogromców Wrogów

%d blogerów lubi to: